Sobota, 15 Sierpnia, 2026

Denis Załęcki po FAME 29: Jakbym chciał, to bym dorwał Szachtę

Opublikowane 26 stycznia 2026, 13:07
przez Jakub Hryniewicz
1
1
Brak komentarzy

Denis Załęcki udzielił pierwszego wywiadu po zamieszaniu, jakie swoją osobą wywołał na gali FAME MMA 29.

Toruński „Bad Boy” znalazł się w tarnowskiej Arenie Jaskółka, dając znać o swojej obecności oczywiście podczas co-main eventu FAME MMA 29. W tejże walce jego ojciec, Dawid Załęcki, mierzył się ze skonfliktowanym z nim Bartoszem Szachtą. Denis skupił się na pokrzykiwaniu wszelkiej maści epitetów w kierunku byłego przyjaciela.

W samej walce „Crazy” raz po raz masakrował nogę oponenta, który każdą przerwę poświęcał na odpowiadaniu Denisowi. Koniec końców Szachta przegrał już w 1. rundzie, a chwilę w asyście później opuścił klatkę.

Sprawdź kurs w Superbet

Do 255 PLN zł bonusu we freebetach na start w Superbet! Wysokie kursy, dwa freebety na początek i atrakcyjny pakiet powitalny.
Kod promocyjny FANSPORTU
Hazard może uzależniać. Graj tylko u legalnych bukmacherów. Gra u nielegalnych jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi.

Denis Załęcki po FAME 29: Jakbym chciał, to bym dorwał Szachtę

Z torunianinem ponownie spotkał się Mateusz Kaniowski, który dał mu pole do wypowiedzenia się na temat ostatniej gali FAME MMA. Załęcki wyjaśnił, iż nie pojawił się na wydarzeniu w towarzystwie „Najlepszej Polskiej Dziennikarki” i „Daniela Magicala”, choć na to wskazywały krążące po Internecie urywki filmików.

Ja przyjechałem tam z bardzo mocnymi chłopakami. Było nas łącznie ośmiu… A już nie powiem ilu czekało na zewnątrz w razie sytuacji kryzysowych. Także byliśmy mocno przygotowani na to, co by się mogło wydarzyć. Ale to tylko wiesz, my nie przyszliśmy się nap…dalać, czy coś sobie wyjaśniać. Po prostu, przyszliśmy fajnym sobie składem. Wziąłem ludzi z całej Polski – powiedział Denis dodając, iż wszyscy jego kompani byli po wyrokach.

Jak zostało wspomniane powyżej, popularny „Bad Boy” całą walkę Szachty z ojcem spędził na nogach, krzycząc wulgaryzmy i inne epitety. Od jakichkolwiek rękoczynów powstrzymała go ochrona… Choć Denis ma na to inny punkt widzenia:

Ogólnie, to jakbym chciał, to bym przeskoczył przez wszystkich i bym go, k…wa, dorwał, ale wiedziałem, że do tej walki nie dojdzie wtedy i będzie tragedia, mój ojciec będzie na mnie wk…wiony. Nie chciałem tego show zabrać, bo wiedziałem i każdy z nas wiedział, że tu będzie dominacja ogromna nad „Szachcią” – powiedział Denis, któremu redaktor Kaniowski zaznaczył, że ochrona dobrze się spisała, nie dopuszczając do eskalacji. – Nic się nie wydarzyło, bo ogarniałem swoich kolegów. To było w mojej wierze to było, bo mówiłem chłopakom, że „nie będzie awantury” i nie było awantury – uzupełnił Załęcki.

Jak było widać na późniejszych nagraniach, do spięcia jednak doszło. I to z inicjatywy samego „Bad Boya”.

Ja tam przypadkowo zobaczyłem, że idzie „Mazan” z tym swoim koleżką, to na niego się rzuciłem. To odskoczył dwa metry – powiedział, a Kaniowski poprosił o doprecyzowanie terminu „przypadkowo”. – No tak, przypadkowo się potknąłem i taki sierp poszedł… – wyjaśnił Denis. – Jak zobaczyłem, że odskoczyli mówię: panowie, spokojnie, ja się tylko potknąłem. Nie no, wiadomo, że się śmieję. Wiadomo, ruszyłem w k…wy, to wiadomo, że się odsuwają – żartował Załęcki.

Cały wywiad dostępny poniżej.

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
1
1
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Najnowsze na youtube