Wiktoria Czyżewska szczerze o ambicjach: Ja nie chcę być średnia w UFC, chcę być najlepsza
przez Jakub Hryniewicz
O ile celem Wiktorii Czyżewskiej są walki pod szyldem UFC, o tyle Polka nie ma zamiaru rzucać się z motyką na słońce.
Zawodniczka klubu Brawler Końskie kapitalnie radzi sobie w okrągłej klatce KSW. Zaledwie 21-letnia wojowniczka ma już na koncie 7 walk pod szyldem największej polskiej organizacji MMA i tylko raz musiała uznać wyższość rywalki.
Wiktoria Czyżewska słynie ze znakomitej stójki i lubuje się w nokautach. Ostatni takowy zanotowała mierząc się z Tamires Vidal – Brazylijką, która jeszcze niedawno występowała w oktagonie UFC. „Chicatoro” skończył ją już w 1. odsłonie. To oczywiście wzmogło tylko dyskusje, czy to aby nie czas, by myśleć o UFC?
Sprawdź kurs w Superbet
Wiktoria Czyżewska: Zaraz by mówili, że nie do UFC, tylko do KFC
Pokonująca kolejne przeszkody Czyżewska nie ukrywa, że jej celem nadrzędnym jest walka o mistrzowskie tytuły. Ile by jednak o nich nie mówiła, Wojsław Rysiewski nie widzi potrzeby przywracania tytułu w żeńskiej dywizji. Takowy jest jednak w federacji OKTAGON MMA, o czym Wiktoria wspominała w niedawnym wywiadzie dla Artura Mazura. Nie jest jednak tak, że „Chicatoro” wybiera się poza KSW, gdzie jej gwiazda rośnie w siłę z każdym występem.
Bartosz Oleś z redakcji Polish Fighter’s Info zapytał Czyżewską, czy ta nie myśli powoli o Dana White’s Contender Series – jedynej bodaj obecnie drodze do UFC. Wiktoria zdaje sobie sprawę z tego, że opinia publiczna z chęcią zobaczyłaby ją w oktagonie. Niemniej jednak wie też, jakie komentarze by były po pierwszej przegranej:
– Powiem ci szczerze, ja to powtarzam cały czas: te osoby, które wysyłają mnie do UFC, gdybym poszła tam i przegrała jedną walkę to zaraz by powiedziały, 'żebym szła nie do UFC, tylko KFC’. Wiesz o co chodzi? Albo do freaków – powiedziała „Chicatoro”.
Mimo zaledwie 21 lat na karku Wiktoria z chłodną głową podchodzi do tematu walk za Oceanem. Otoczona odpowiednimi osobami Czyżewska wie, że przed nią jeszcze wiele umiejętności do nabycia oraz poprawy:
– Ja mam naprawdę wokół siebie ludzi, którzy chcą dla mnie przede wszystkim bardzo dobrze, ludzi, którym się nie śpieszy, ludzi którzy widzą moje umiejętności, potencjał, ale też widzą te braki. My rozmawiamy zawsze szczerze i ja powiedziałam, że nie chcę tam iść i być mięsem armatnim czyli raz wygrywać, a raz przegrywać. Tylko ja chcę wyjść i być gotowa na każdą przeciwniczkę i czy mi ją dadzą w ciągu tygodnia wejść na zastępstwo, to nie byłby dla mnie wtedy problem, czy wejść do zapaśniczki, do dziewczyny z jiu-jitsu i tak dalej.
– Ja po prostu chcę być gotowa na każdą opcję, bo mnie nie interesują jakieś półśrodki. Nie interesuje mnie bycie średnią zawodniczką UFC. To nie jest mój plan na życie. Ja nie chcę być średnią zawodniczką UFC. W niczym co robię nie chcę być średnią, a chcę być najlepsza i tego się będę trzymała – zakończyła Wiktoria Czyżewska.