Boxdel o sternikach KSW: Kawulski to ziomal, Lewandowski wciąż ma ból d…
przez Jakub Hryniewicz
Włodarz FAME MMA ma zdecydowanie odmienne zdanie na temat obu szefów organizacji KSW, Martina Lewandowskiego i Macieja Kawulskiego.
Relacje organizacji KSW ze światem freak fightów od lat pozostają napięte. Pierwsze skrzypce w krytyce FAME MMA gra Martin Lewandowski, który przezywał „FAKE MMA”, twierdził, że konkurencją to oni są dla Tańca z Gwiazdami, a nie KSW, grubą kreską oddzielał od tego zawodowe MMA.
Okazało się, że inne zdanie na ten temat ma Maciej Kawulski. Współwłaściciel czołowej firmy na europejskim rynku sportów walki przyznał, że Lewanodwski, jak każdy, ma prawo do własnego zdania, choć jest zdania, że nie ma co freaków mieszać z błotem:
– Mam wrażenie, że nam, jako ludziom, którzy tworzą tą dyscyplinę, a nie tylko ją komentują, recenzują, pewnych rzeczy nie wypada. Jeżeli z kimś walczysz, to tak naprawdę wtedy tworzysz przeciwnika, bo to jest plus i minus, a wydaje mi się, że nie ma żadnej barykady, jesteśmy po prostu trochę w innych dyscyplinach i jest widz na jedno i na drugie i pewnie ta grupa gdzieś tam się pokrywa. Wydaje mi się, że nie ma co używać mocnych słów. Trzeba robić swoje – powiedział „Kawul”, który jest też otwarty na współpracę z FAME MMA.
Sprawdź kurs w Superbet
Boxdel: Kawulski to ziomal, a Lewandowski ma ból d…
W studio Kanału Sportowego podczas programu Freak Show gościł Michał Baron. W pewnym momencie rozmowa zeszła na temat właśnie organizacji KSW. „Boxdel” miał przyjemność poznać w przeszłości Kawulskiego, który pojawił się na pamiętnej gali FAME 12, gdzie Marcin Wrzosek mierzył się z „Don Kasjo”.
– Maciek to jest zaj…sty ziomal, nie? Wiesz o co chodzi. To jest normalny… Maciej Kawulski to jest wizjoner – powiedział włodarz FAME MMA.
– On też biznesowo dywersyfikuje pieniądze, idzie w filmy, robi zaj…biste filmy, te o gangsterach też… I zobacz, tam mu ludzie na przykład nie mówią o „promocji kryminalnej tej”, choć cała Polska 'Jak zostałem gangsterem’ zobaczyła – wszedł samemu sobie w słowo Baron. – W każdym razie, piękne filmy, piękny mózg. Myślę, że on w ogóle gdzieś tam wspierał tę galę z „AJ-em”. Widziałem, że jakiś tam „sznyt Kawula” był.
– A Martin Lewandowski wciąż ma ból d…py – zmienił zupełnie ton „Boxdel”. – Tu coś nie tak, tu coś… Mam wrażenie, że op prostu ten człowiek od wejścia FAME na rynek zrobił tak, nie wiem… dwa kroki do tyłu, schował się w kącie i zaczął wylewać frustrację.