Mocna opinia po walce Gaethje vs. Pimblett: Ilia Topuria tego wieczoru wygrywa z oboma
przez Jakub Hryniewicz
Jeden z polskich ekspertów świata MMA w mocnych słowach wypowiedział się o niedawnej walce wieczoru UFC 324.
We wspomnianym main evencie Paddy „The Paddy” stoczył pięciorundową batalię z Justinem Gaethje o pas tymczasowego mistrza wagi lekkiej UFC. Pimblett wychodził do oktagonu w roli dużego faworyta, ale został kompletnie rozpracowany i rozbrojony przez „The Highlighta”.
38-letni Amerykanin zamknął usta skreślającym go ekspertom oraz krytykom i zwyciężył jednogłośną decyzją sędziów. O ile podczas odczytywania werdyktu nikt nie miał wątpliwości co do wyniku, o tyle też nikt nie wątpił w to, że jeśli w takiej formie wyszedłby do Ilii Topurii, to skończyłby marnie.
Sprawdź kurs w Superbet
Maciej Turski ostro o Gaethje, Pimbletcie i wadze lekkiej
Temat walki wieczoru UFC 324 był oczywiście omawiany w programie Oktagon Live. Prowadzący go Maciej Turski rzucił pomysłem niczym ze świata freak fightów: „El Matador” tego dnia poskładałby obu rywali.
– Dajesz Ilię Topurię tego wieczoru i co rundę zmieniasz Gaethje z Pimblettem i on to wygrywa. Poziom tego pojedynku był słaby. Wiele takich głosów się pojawiało, że walka pod kątem emocji super, że tam dużo się działo, nokdauny, deski i tak dalej. Natomiast poziom tego pojedynku, luki, techniczne aspekty, to był dramat – powiedział popularny „Hiena”.
Redaktor Kanału Sportowego zaznaczył też, że sytuacja w – do niedawna najmocniejszej dywizji UFC – mocno się skomplikowała. Z tego też tytułu nie bardzo chyba pasuje do niej określenie, jako „flagowej” kategorii wagowej.
– Jeśli mówimy o dywizji lekkiej, która dwa-trzy lata temu była najmocniejsza w UFC, a teraz widzimy, że gość w stójce wygląda jak pokraka, nie wie jak się zachować, bije z jakiś dziwnych kątów. Justin Gaethje na konferencji po gali mówi, że nie wie dlaczego on padł na deski w pierwszej rundzie i czym go trafił. To pokazuje, że ten pojedynek był dziurawy.