Środa, 11 Marca, 2026

Pierwsze słowa Joshuy po tragicznym wypadku: Wszystko wywróciło się do góry nogami

Opublikowane 30 stycznia 2026, 09:12
przez Jakub Hryniewicz
0
0
Brak komentarzy

Anthony Joshua zabrał głos po raz pierwszy od czasu feralnego wypadku i zakończenia kariery.

Popularny „AJ” w grudniu minionego roku powrócił do ringu po wielomiesięcznej przerwie. Walka z Jakiem Paulem nie była bynajmniej żadnym starciem mistrzowskim, a i poziom Amerykanina zdecydowanie odstawał od Ołeksandra Usyka, Daniela Dubois, czy nawet Roberta Heleniusa.

Sensacji jednak nie było. Anthony Joshua znokautował „El Gallo De Dorado”, choć dopiero w 6. rundzie. Po tym zaś udał się w podróż do Nigerii, która zakończyła się tragicznie. „AJ” brał udział w wypadku samochodowym, w którym życie straciło jego dwóch przyjaciół.

Sprawdź kurs w Superbet

Do 255 PLN zł bonusu we freebetach na start w Superbet! Wysokie kursy, dwa freebety na początek i atrakcyjny pakiet powitalny.
Kod promocyjny FANSPORTU
Hazard może uzależniać. Graj tylko u legalnych bukmacherów. Gra u nielegalnych jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi.

Anthony Joshua: Wszystko wywróciło się do góry nogami

Z obozu Anthony’ego Joshuy napływały jedynie szczątkowe, acz najważniejsze informacje o stanie zdrowia byłego mistrza świata wagi ciężkiej. Ten zdecydował się wreszcie na opublikowanie w swoich social mediach kilkuminutowego nagrania, w którym poruszył temat zmarłych Siny Ghamiego i Latifa Ayodele’a:

Ostatnim razem rozmawialiśmy w Miami. Mieliśmy mnóstwo planów na zamknięcie 2025 roku, mieliśmy misję do wykonania. Wróciliśmy do domów, odwiedziliśmy rodziny i nagle wszystko wywróciło się do góry nogami. Bóg jest najlepszy w robienie planów. Możemy układać plany najlepiej jak potrafimy, ale wydarzyło się coś tak nieprzewidywalnego, coś całkowicie niezależnego od nas. Ich rodzice, wujkowie, kuzyni, przyjaciele, a także ja sam, nie tylko straciliśmy dwóch wspaniałych mężczyzn. Straciliśmy ludzi, którzy byli nam niezwykle bliscy i odgrywali kluczowe role w życiu każdego z nas – mówił Joshua. – To trudne. Naprawdę bardzo trudne. Nie zamierzam jednak siedzieć tutaj i uzewnętrzniać wszystkich swoich emocji. W dzisiejszych czasach łatwo jest brać ludzi pod lupę i wydawać osądy, ale ja wiem, co czuję, i tylko to ma dla mnie znaczenie. Wiem, jaki jest mój obowiązek.

„AJ” pokusił się też o mocne wyznanie twierdząc, iż nie obawia się dnia sądnego.

Pewnego dnia nadejdzie i mój czas. Nie boję się, ani trochę. Świadomość, że mam po drugiej stronie dwóch braci, wręcz dodaje mi otuchy. Traciłem już w życiu ludzi, ale chyba nigdy takich jak oni… Byli moją lewą i prawą ręką, rozumiecie? Kroczyłem wśród gigantów, którzy mnie chronili.

Co najważniejsze z perspektywy kibica – Anthony Joshua nie poruszył tematu zakończenia kariery. Oczywiście nie oznacza to, iż jego wujek, Ademola Joshua, minął się z prawdą mówiąc, iż pięściarz odwiesił rękawice na kołek. Pozostaje jednak nadzieja, że wciąż możliwa jest walka z Tysonem Furym.

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments