Boxdel zszokowany brakiem promocji przez KSW: Albo ktoś to sabotuje, albo…
przez Jakub Hryniewicz
Włodarz FAME MMA Michał Baron nie ukrywa zaskoczenia zerową, w jego oczach, promocją gal KSW.
Największa polska organizacja MMA od dawna zbiera cięgi w mediach społecznościowych za brak promocji w mediach społecznościowych i nie tylko. Zawodnicy coraz częściej otwierają się na kibiców i powoli do lamusa odchodzi podejście „jestem sportowcem i trenuję, nie mam czasu na media”. Gorzej niestety sprawa wygląda w kontekście gal.
Wydarzenia KSW transmitowane są na platformie Canal+, co samo w sobie jest dużą ekspozycją. Wydaje się jednak, że przypominajki o kolejnych galach nie trafiają do nowych kibiców, a jedynie do tych, którzy tak czy owak śledzą sporty walki… Choć i tu można by się zastanowić.
Sprawdź kurs w Superbet
Boxdel: O gali KSW z Wrzoskiem dowiedziałem się 3 dni przed
O ile „Boxdel” alfą i omegą świata sportów walki w Polsce nie jest, o tyle nie można odebrać mu tego, że wraz z całą ekipą FAME MMA dobrze wiedzą, jak ważna jest promocja każdego eventu. Goszcząc w programie Freak Show na Kanale Sportowym włodarz freakowej organizacji poruszył temat medialnej ekspozycji przez KSW:
– Widzowie, kiedy się dowiadujecie o galach KSW? – rzucił w eter pytanie Michał Baron. – Bo ja na przykład o ostatniej gali KSW, gdzie walczył Arek Wrzosek, dowiedziałem się trzy dni przed galą.
– To była naprawdę fajna karta – docenił „Boxdel”, ale zwrócił uwagę na promocję, czy raczej jej brak. – A jeżeli ja, będąc w branży, dowiaduję się o tej gali trzy dni przed galą, to znaczy, że tam jest coś k…wa nie tak z marketingiem.
Zdaniem włodarza FAME MMA promocja gal KSW jest zerowa. Nie jest pewien, co ma na to wpływ, ale nie ukrywa, że go to szokuje:
– Tam jest zerowa ekspozycja. Tam ktoś naprawdę albo to sabotuje wewnątrz albo ktoś wykłada na to lachę, bo to jest niemożliwe, żeby walki kogoś takiego, jak Arek Wrzosek, żebym ja się o nich dowiadywał 3 dni przed, to jest dla mnie niepojęte.