Krzysztof Głowacki apeluje do kibiców: Nie bądźmy okrutni i zawistni
przez Jakub Hryniewicz
Krzysztof Głowacki zabrał głos na temat komentarzy, które pojawiły się w sieci po jego ostatniej wygranej.
Projekt pod tytułem „Główka w MMA” wciąż się nie zakończył, choć niektórzy chyba na to liczyli. Po historycznym nokaucie z pleców na „Glebie” przyszła przegrana z Dawidem Kasperskim i zakończona w 20 sekund przez No Contest walka z Nandorem. Krzysztof Głowacki rozwiązał umowę z KSW i niebawem znalazł zatrudnienie w Babilon MMA.
Tam, na dzień dobry, otrzymał szansę skarcenia Francuza za palec w oko. Pojedynek nie potrwał wiele dłużej, niż pierwsza konfrontacja – Jordan poddał Polaka w 23 sekundy gilotyną. Okazja na odbudowanie przyszła w miniony weekend. Naprzeciw Głowackiego stanął również znany z KSW Kleber Silva. Tym razem to „Główka” był górą i zwyciężył przez TKO w 2. odsłonie starcia.
Krzysztof Głowacki 🇵🇱 (2-2) wygrywa przez kontuzję rywala w 2 rundzie z Kleberem Silva 🇧🇷 (22-16) i wraca na zwycięską ścieżkę w main evencie gali #BabilonMMA56 pic.twitter.com/PfizhojtV0
— Świat MMA (@swiat_mma) January 31, 2026
Sprawdź kurs w Superbet
Krzysztof Głowacki odpowiada hejterom
W sieci nie brakuje komentarzy sugerujących, iż starcie było „ustawką” oraz wprost skreślające byłego pięściarza w świecie sportów walki. Głowacki zdecydował się na nie odpowiedzieć na profilu w serwisie Facebook:
– Przed tą walką Internet aż kipiał od komentarzy, że „Główka już nie ten”, że „sztuki walki to nie dla niego”, że „na bank przegra” itp… Wszedłem do klatki, robiłem swoje, wygrana przez techniczny nokaut. I co? Pod postami o zwycięstwie znowu się pojawiło: że ustawka, że w pierwszej rundzie dałem się obalić… Tak, dałem się obalić. I potrafiłem z tego wyjść. Bo tak wyglądają walki. To sport. To MMA. Ale nie o tym jest ten post – zaczął obszerny wpis „Główka”.
Były dwukrotny mistrz świata WBO podkreślił, jak wielu przed nim i zapewne wielu po nim zresztą, że najbardziej kłuje go postawa fanów-rodaków:
– Bardziej boli mnie coś innego. To, jak często Polak Polakowi jest wilkiem. Zamiast cieszyć się z sukcesu drugiego człowieka, niektórzy za wszelką cenę próbują wbić szpilkę, umniejszyć, ośmieszyć. Ja jestem odporny. Mam wspaniałą żonę, zdrowe córki, fajne zwierzaki, dach nad głową. Jestem szczęśliwym i spełnionym człowiekiem, takie słowa nie są w stanie mnie złamać.
– Ale pod postami/filmami o różnorodnej treści z często fajnym przekazem, widzę prześmiewcze, chamskie komentarze adresowane do ludzi bardziej wrażliwych, którzy nie zawsze potrafią sobie z tym poradzić. I to już jest poważny problem. Dlatego apeluję, NIE BĄDŹMY WZGLĘDEM DRUGIEGO CZŁOWIEKA OKRUTNI I ZAWISTNI. To nie jest ani fajne, ani mądre, ani modne. To tylko fragment komentarzy, które pojawiają się po walce. Bez nazwisk. Bez hejtu. Do refleksji.. Dziękuję wszystkim moim fanom i ludziom, którzy mnie wspierali – dodał Głowacki, który wstawił też dowód w postaci komentarzy.