Poniedziałek, 10 Sierpnia, 2026

Andrzej Wasilewski bez litości dla Pudzianowskiego: Nigdy nie był fighterem

Opublikowane 4 lutego 2026, 15:15
przez FW
0
0
Jeden komentarz

Konflikt Mariusza Pudzianowskiego z KSW wciąż się zaostrza, a temat niewypłaconej – zdaniem zawodnika – gaży za walkę z Eddiem Hallem regularnie wraca w przestrzeni medialnej. Do sprawy byłego strongmana odniósł się Andrzej Wasilewski. Promotor boksu nie gryzł się w język, a jego słowa to dla „Pudziana” bardzo bolesna diagnoza.

Mariusz Pudzianowski ma za sobą 27 zawodowych walk w MMA. Jego bilans obecnie wynosi 17 zwycięstw, dziewięć porażek i jeden pojedynek zakończony przez No Contest. Ostatni występ zakończył się bolesną przegraną z debiutującym Eddie’em Hallem.

Sprawdź kurs w Superbet

Do 255 PLN zł bonusu we freebetach na start w Superbet! Wysokie kursy, dwa freebety na początek i atrakcyjny pakiet powitalny.
Kod promocyjny FANSPORTU
Hazard może uzależniać. Graj tylko u legalnych bukmacherów. Gra u nielegalnych jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi.

Andrzej Wasilewski bez litości dla Pudzianowskiego

Ostatni raz Pudzianowski pojawił się w klatce 26 kwietnia ubiegłego roku na gali XTB KSW 105. Walka z Eddiem Hallem zakończyła się błyskawicznie — już w pierwszej rundzie Anglik rozprawił się z legendarnym strongmanem. Od tamtej pory 48-latek nie stoczył kolejnego pojedynku, a jego relacje z federacją KSW ograniczają się do medialnych przepychanek.

Co więcej, porażka z Hallem była trzecią z rzędu. Wcześniej Pudzianowski został znokautowany przez Mameda Chalidowa w pierwszej rundzie oraz przez Artura Szpilkę w drugiej. Sam zawodnik nie ukrywał, że na ten moment nie widzi swojej przyszłości w okrągłej klatce.

Na dziś nie ma takich $$$, abym chciał wejść do klatki KSW! Może się to kiedyś zmieni. Nigdy nie mów nigdy — pisał w mediach społecznościowych.

Do poziomu sportowego „Pudziana” odniósł się Andrzej Wasilewski na kanale Lucky Punch. Promotor boksu uderzył wyjątkowo mocno.

Nigdy nie był fighterem MMA. To widać po wszystkich jego porażkach. Choćby ta sytuacja z Arturem Szpilką, gdzie siedział na nim w dosiadzie i przez kilkadziesiąt sekund machał rękami, nie robiąc żadnej krzywdy zawodnikowi leżącemu na plecach — stwierdził.

Wasilewski bezlitośnie ocenił także przegraną z Hallem.

— Przegrał z gościem, który był jeszcze większy, jeszcze bardziej „napompowany”, a była to jego pierwsza walka w życiu. Wyszedł i pobił Pudziana jak dziecko bije dorosłego, który trenuje od lat. Oczywiście, na ulicy Pudzian każdego pobije, ale w sportach walki jest nikim. I był nikim — podsumował.

Na koniec dodał gorzką uwagę dotyczącą przeszłej kariery strongmana.

— Przerzucanie żelastwa na sterydach nie jest dla mnie powodem do szacunku. Choć trzeba przyznać jedno — w tym był bardzo dobry — zakończył Wasilewski.

Słowa promotora z pewnością nie pomogą w łagodzeniu napiętej atmosfery wokół Pudzianowskiego i jego przyszłości w sportach walki.

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments
trackback
Uderz w stół, a nożyce się odezwą. Mariusz Pudzianowski komentuje słowa Wasilewskiego – FanSportu.pl – MMA , Boks, najnowsze wiadomości z świata sportu.
6 miesięcy temu

[…] — Mariusz Pudzianowski nigdy nie był fighterem MMA. To widać po wszystkich jego porażkach… przy dosiadzie na Arturze Szpilce, gdzie usiadł na nim i machał przez 50 sekund tymi potwornie umięśnionymi rękami — mówił Wasilewski. […]

Najnowsze na youtube