Niedziela, 17 Maja, 2026

Bartosiński o wejściu do walki wieczoru XTB KSW 116: Wychodzę i robię egzekucję

Fot. YouTube
Opublikowane 6 lutego 2026, 09:54
przez Jakub Hryniewicz
0
0
Brak komentarzy

Niespodziewany zwrot akcji na karcie XTB KSW 116. Po wycofaniu z rozpiski Phila De Friesa to Adrian Bartosiński przejmuje rolę bohatera walki wieczoru. Mistrz wagi półśredniej stanie do obrony pasa w starciu z Madarsem Fleminasem, a jak sam podkreśla – nie zamierza zmieniać swojego podejścia. Dla „Bartosa” to kolejna misja do wykonania, a nie medialne święto.

Pierwotnie kibice szykowali się na kolejną obronę pasa wagi ciężkiej w wykonaniu Phila De Friesa. Los napisał jednak inny scenariusz, a federacja KSW musiała w trybie pilnym reagować. Wybór padł na sprawdzone nazwisko – Adriana Bartosińskiego, który już nie raz udowadniał, że presja i duża scena tylko go napędzają.

Sprawdź kurs w Superbet

Do 255 PLN zł bonusu we freebetach na start w Superbet! Wysokie kursy, dwa freebety na początek i atrakcyjny pakiet powitalny.
Kod promocyjny FANSPORTU
Hazard może uzależniać. Graj tylko u legalnych bukmacherów. Gra u nielegalnych jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi.

Bartosiński wchodzi na zastępstwo i broni pasa

Mistrz dywizji półśredniej nie ukrywa, że sytuacja jest dla niego jasna i prosta. Niezależnie od okoliczności, jego zadanie pozostaje niezmienne – wyjść do klatki i zrobić swoje. Bartosiński w rozmowie na antenie Oktagon Live bez zbędnych emocji skomentował wejście do walki wieczoru XTB KSW 116.

No co ja mogę tu powiedzieć? Ja tu jestem tylko najemnikiem. Ja wychodzę i robię egzekucję, co mogę powiedzieć więcej – stwierdził bez ogródek mistrz KSW.

Rywalem Polaka będzie Madars Fleminas, zawodnik, który może nie jest pierwszym wyborem kibiców marzących o głośnych nazwiskach, ale – jak podkreśla Bartosiński – potrafi sprawiać problemy. I właśnie w tym widzi największe zagrożenie.

On jest niewygodny po prostu. Paradoksalnie może przeszkadzać w tej walce, tak jak z Łopaczykiem zawalczył, gdzie ja myślałem, że Łopaczyk spokojnie wygra, a tu widzisz, jaka niespodzianka była – dodał mistrz.

To jasno pokazuje, że „Bartos” nie lekceważy rywala i doskonale zdaje sobie sprawę, że takie zestawienia bywają najbardziej podstępne. Fleminas nie ma nic do stracenia, a właśnie tacy zawodnicy często wchodzą do klatki bez kompleksów.

Dla Adriana Bartosińskiego walka wieczoru na XTB KSW 116 to nie tylko obrona pasa, ale też potwierdzenie jego pozycji jako jednego z filarów organizacji. Gdy z karty wypada mistrz wagi ciężkiej, to właśnie on bierze na siebie ciężar odpowiedzialności i gwarancję sportowego poziomu.

Co istotne, na tym plany „Bartosa” się nie kończą. Mistrz jasno zapowiada, że nie zamierza robić dłuższej przerwy, niezależnie od wyniku pojedynku z Fleminasem.

Szybko planuję też powrót po tej walce, także czeka mnie pracowity okres – podsumował.

To zapowiedź intensywnych miesięcy dla mistrza wagi półśredniej, który ewidentnie nie chce wypadać z rytmu. W KSW wielokrotnie podkreślano, że aktywność czempiona to jeden z kluczowych elementów budowania jego legendy, a Bartosiński zdaje się doskonale to rozumieć. Niektórzy sugerują, iż będzie to jego ostatnia walka w okrągłej klatce, a jesienią zobaczymy go na gali UFC w Paryżu.

XTB KSW 116 zapowiada się więc jako gala pełna emocji, z nieoczywistą, ale niezwykle interesującą walką wieczoru. Adrian Bartosiński ponownie stanie w roli egzekutora, a Madars Fleminas spróbuje napsuć plany mistrzowi. Jedno jest pewne – pasa wagi półśredniej nikt nie dostanie za darmo.

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Najnowsze na youtube