Fleminas odpiera krytykę po ogłoszeniu walki wieczoru XTB KSW 116: Dajcie już spokój
przez Jakub Hryniewicz
Zestawienie Adriana Bartosińskiego z Madarsem Fleminasem w walce o pas wagi półśredniej KSW wywołało prawdziwą lawinę komentarzy. W sieci momentalnie pojawiły się głosy niedowierzania, a część kibiców otwarcie kwestionowała zasadność mistrzowskiej szansy dla Łotysza.
Sam zainteresowany postanowił jednak nie milczeć i w bezpośredni sposób odniósł się do krytyki, jasno sygnalizując, że nie czuje się przypadkowym pretendentem.
Federacja KSW po raz kolejny udowodniła, że potrafi podejmować decyzje, które wykraczają poza oczekiwania fanów. Brak medialnego rozmachu, ograniczona rozpoznawalność Fleminasa oraz fakt, że wielu kibiców widziało w tej roli innych zawodników, sprawiły, że ogłoszenie walki o pas wywołało spore emocje. Łotysz szybko dał jednak do zrozumienia, że nie zamierza nikogo przekonywać na siłę.
Sprawdź kurs w Superbet
Fleminas reaguje na falę krytyki po ogłoszeniu walki mistrzowskiej
Madars Fleminas postanowił odnieść się do zamieszania za pośrednictwem mediów społecznościowych. Jego wpis nie pozostawia złudzeń co do tego, jak postrzega reakcje kibiców i własną drogę do walki o tytuł.
– Dostałem walkę o pas na KSW, a ludzie płaczą w komentarzach. Mam trzy zwycięstwa z rzędu. Zasługuję na to. Więc morda w kubeł i dajcie sobie już spokój – napisał bez ogródek Fleminas.
Słowa Łotysza jasno pokazują, że nie zamierza on przejmować się opiniami z zewnątrz. W jego przekonaniu argument sportowy jest jednoznaczny, choć warto zaznaczyć, że wspomniana seria trzech zwycięstw nie dotyczy wyłącznie MMA. Fleminas zanotował jedną wygraną w organizacji KSW oraz dwie kolejne w formule kickboxingu.
Regularna aktywność w sportach uderzanych pozwoliła mu zachować rytm startowy i systematycznie budować formę. Sam zawodnik wielokrotnie podkreślał, że kickboxing jest jego naturalnym środowiskiem, a przenoszenie tych umiejętności do MMA stanowi jeden z filarów jego stylu walki.
Z perspektywy kibiców kluczową postacią całego zestawienia pozostaje jednak Adrian Bartosiński. Mistrz wagi półśredniej od dawna uchodzi za jednego z najbardziej dominujących czempionów w KSW, a jego presja, intensywność i wszechstronność sprawiają, że wielu fanów liczyło na bardziej „medialnego” rywala.
Fleminas zdaje sobie sprawę, że w oczach większości to „Bartos” pozostaje zdecydowanym faworytem. Jednocześnie nie ukrywa, że rola underdoga działa na niego motywująco, a takie zestawienia często niosą ze sobą największy potencjał na niespodziankę.
Dla Łotysza mistrzowska walka to największe wyzwanie w dotychczasowej karierze i moment, który może całkowicie zmienić jego pozycję w organizacji. Zwycięstwo oznaczałoby nie tylko zdobycie pasa, ale również przewrócenie do góry nogami układu sił w dywizji półśredniej.
W tle całej sytuacji pozostaje również postać Adriana Bartosińskiego, o którym coraz częściej mówi się w kontekście przyszłego transferu do UFC. Wielu kibiców jest przekonanych, że mistrz KSW ma jasno wytyczony plan – jak najszybciej zamknąć rozdział w polskiej organizacji i spróbować swoich sił na światowej scenie.