Środa, 11 Marca, 2026

UFC: Michał Oleksiejczuk bez nokautu. Pewnie wypunktował Marca-Andre Barriault

Opublikowane 8 lutego 2026, 03:33
przez Jakub Hryniewicz
0
0
Brak komentarzy

W karcie głównej gali UFC Vegas 113 do akcji wkroczył trzeci z reprezentantów Polski. Michał Oleksiejczuk stanął do pojedynku z Kanadyjczykiem, Markiem-Andre Barriault.

„Husarz” od lat pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich nazwisk w UFC. Oleksiejczuk rywalizował już z czołówką światową, zaczynając karierę w wadze półciężkiej, by z czasem na dobre zadomowić się w dywizji średniej. Jego znakiem firmowym są nokauty – aż osiem zwycięstw odniósł dzięki uderzeniom.

Rywalem Polaka był Marc-Andre Barriault, który w ostatnich pięciu występach zanotował tylko jedno zwycięstwo, pokonując Bruno Silvę. Kanadyjczyk w tym czasie dwukrotnie przegrywał przez nokaut, co rozbudzało nadzieje kibiców na szybkie zakończenie walki i kolejną porażkę „Powerbara” w oktagonie UFC.

Sprawdź kurs w Superbet

Do 255 PLN zł bonusu we freebetach na start w Superbet! Wysokie kursy, dwa freebety na początek i atrakcyjny pakiet powitalny.
Kod promocyjny FANSPORTU
Hazard może uzależniać. Graj tylko u legalnych bukmacherów. Gra u nielegalnych jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi.

UFC: Oleksiejczuk vs. Barriault – kto wygrał?

Runda 1.: Oleksiejczuk zajął środek klatki obserwując ruchy rywala. Barriault postraszył kopnięciem na brzuch, Michał natychmiast chciał go skarcić prostym. Polak posyłał szybkie, kąsające prawe proste, straszył też lewym sierpem. Potężny lewy Polaka! Oleksiejczuk poczuł krew, rozpuścił ręce, ale Barriault zdołał schować się za gardą. Dobra akcja Michała, który wsadził hak na korpus. Celne kontry „Husarza”, który karcił każdym ciosem Kanadyjczyka. Barriault postraszył kombinacją zakończoną kolanem. „Powerbar” miał swoją chwilę, ale zaraz Oleksiejczuk narzucił swoją presję. Polak nie bał się przyjąć ciosu od Barriault i samemu trafiał mocnymi ciosami. Polak wyprowadzał kolejne mocne, choć pojedyncze ciosy, choć rundę zapisał na swoją korzyść.

Runda 2.: Oleksiejczuk już od pierwszych sekund przyspieszył i siadł na Kanadyjczyku. Barriault kontrował prostym, ugiął się jednak po kolejnym low kicku Polaka. „Husarz” szukał półdystansu, dobrze bił po schabach, gdy Barriault zbliżał się w zasięg. Oleksiejczuk pozwolił rywalowi się rozkręcić szukając nokautującego sierpa. Michał dużo bił po korpusie, przebił się też przez gardę. Mocny middle kick Polaka, Barriault złapał klincz i ładował w głowę „Husarza”. Michał kołysał się lekko na nogach, ale rozpuścił ręce i odpowiadał. Oleksiejczuk uporczywie polował na wątrobę Barriault, który zanotował mocną końcówkę rundy.

Runda 3.: Michał Oleksiejczuk starał się dystansować oponenta prawym prostym. Dobrze wchodził z ciosem, gdy Barriault się zbliżał. Rywal wyprowadzał zaś proste, acz skuteczne kombinacje. Barriault zaczął dochodzić do głosu, „Husarz” złapał małą zadyszkę. Świetne prawe Polaka, załadowane na tułów i głowę. Michał poszedł po obalenie – bardzo nieudane. Oleksiejczuk zdawał się nie mieć też siły na ścięcie głowy Marca-Andre Barriault, który uniknął kolejnej próby wejścia w nogi. Barriault trafił groźnymi kolanami w klinczu, ale Polak nadal łapał go na swoją lewą. Żaden z zawodników nie zwalniał, choć to Oleksiejczuk podkręcił tempo

Wynik: Michał Oleksiejczuk wygrał jednogłośną decyzją sędziów.

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments