Marcin Wrzosek uderza w medialnego rywala: FAME już cię nie chce!
przez Jakub Hryniewicz
Marcin Wrzosek zabrał głos po ostatniej porażce w zmodyfikowanej formule paraboksu. Były mistrz KSW odniósł się bezpośrednio do słów Pawła Tyburskiego, z którym niedawno przegrał, a przy okazji poruszył temat poważnej kontuzji kolana, jakiej doznał po rzucie w wykonaniu Piotra Tyburskiego – brata bliźniaka Pawła.
„Polish Zombie” nie gryzł się w język i jasno dał do zrozumienia, że nie zgadza się z narracją rywala, jakoby ten był bliski zwycięstwa.
– Chciałem się odnieść do tego, co powiedziałeś. Ty twierdzisz, że ty prawie ze mną wygrałeś. Gościu, miałeś kondycję na niecałą minutę. Z gościem o 20 centymetrów niższym i ponad 10 kilogramów lżejszym. I ty nie potrafisz przetrwać nawet minuty. Doskonale wiesz, że to były zmodyfikowane reguły – powiedział Marcin Wrzosek na swoim Instastories.
Sprawdź kurs w Superbet
Wrzosek ostro do Tyburskiego. „Doskonale wiesz, że to były zmodyfikowane reguły”
Wrzosek podkreślił też, że wciąż dochodzi do siebie po poważnym urazie kolana, którego nabawił się w trakcie starcia. To właśnie kontuzja znacząco wpłynęła na dalszy przebieg walki i wykluczyła go z pełnej rywalizacji.
Były mistrz KSW odniósł się również do potencjalnej przyszłości Pawła Tyburskiego w federacji FAME. Jak twierdzi, z jego rozmów z organizacją wynika, że temat kolejnych występów Tyburskiego jest zamknięty.
– I z tego, co rozmawiałem z FAME o naszej potencjalnej walce po moim powrocie, to FAME nie chce cię już więcej w swoich szeregach. Więc na pewno będę musiał, podejrzewam, że będę musiał zawalczyć z braciszkiem, żeby stać było go na odszkodowanie, które będzie musiał mi zapłacić – dodał Wrzosek.
Słowa „Polish Zombie” pokazują jasno, że temat starcia z braćmi Tyburskimi jeszcze się nie zakończył. Pytanie tylko, czy po powrocie do zdrowia Wrzosek faktycznie zobaczymy go w kolejnej głośnej konfrontacji, czy sprawa zakończy się poza sportową rywalizacją.