Michał „Matrix” Królik na FAME 30? Kickbokser ogłosił pojedynek
przez Jakub Hryniewicz
Niespodziewane informacje przekazał Michał „Matrix” Królik. Kickbokser sam zdradził w mediach społecznościowych, że ponownie zobaczymy go w klatce podczas jubileuszowej gali FAME MMA 30, choć federacja oficjalnie jeszcze tego nie ogłosiła.
Zawodnik pochodzący z Chorzowa niejako wyprzedził ruch organizacji, uchylając rąbka tajemnicy na temat swojej przyszłości startowej. Co ciekawe, nadchodzące wydarzenie odbędzie się w Gliwicach, a więc w regionie doskonale znanym „Matrixowi”, co tylko podkręca lokalny wydźwięk jego występu.
Sprawdź kurs w Superbet
„Matrix” odkrył karty przed FAME 30. Sam ogłosił swój występ
Choć włodarze FAME wciąż stopniowo odsłaniają kolejne nazwiska do jubileuszowej rozpiski, Michał „Matrix” Królik postanowił nie czekać na oficjalny komunikat i sam poinformował fanów o swoich planach. W relacji na Instagramie jasno dał do zrozumienia, że szykuje się do kolejnego występu w freak fightowej federacji.
– Jutro wylatuję na tygodniowy camp do Hiszpanii. Tak samo jutro odbieram pulę biletów na zbliżającą się galę FAME 30, gdzie będę miał po raz kolejny okazję zawalczyć – przekazał na Instagramie Michał „Matrix” Królik.
Dla wielu kibiców nie jest to duże zaskoczenie. Gala w Gliwicach odbędzie się niedaleko rodzinnego Chorzowa zawodnika, co czyni jego udział wyjątkowo naturalnym z perspektywy marketingowej i sportowej. Lokalny występ zawsze generuje większe zainteresowanie, a „Matrix” należy do jednych z bardziej rozpoznawalnych reprezentantów sportów uderzanych w świecie freak fightów.
Na ten moment federacja nie potwierdziła oficjalnie jego walki w komunikatach promocyjnych, jednak słowa samego zawodnika praktycznie rozwiewają wszelkie wątpliwości. Niewykluczone, że ogłoszenie rywala i szczegółów pojedynku to już tylko kwestia czasu, zwłaszcza że przygotowania do gali wchodzą w decydującą fazę.
Jeśli chodzi o rywala „Matrixa” może chodzić o Michała Pasternaka. Panowie sprzeczali się w mediach społecznościowych, co zwykle jest zapalnikiem do ostatecznej potyczki. Jeśli do takowej dojdzie, na pewno odbędzie się ona w formule stójkowej.