Dana White nie kryje niezadowolenia z Tsarukyana: Jeszcze się nim zajmiemy
przez Jakub Hryniewicz
Arman Tsarukyan wciąż nie może liczyć na pełne zaufanie szefa UFC. Dana White przyznał, że obecnie nie jest zadowolony z zachowania czołowego zawodnika kategorii lekkiej.
Tsarukyan pojawił się na trybunach podczas gali UFC 326 i był nawet pokazany w trakcie transmisji. Nie oznacza to jednak, że „Ahalkalakets” zdążył już poprawić relacje z władzami organizacji. Podczas konferencji prasowej po gali White odniósł się do niedawnego incydentu z udziałem zawodnika i Georgio Poullas podczas turnieju RAF.
ADS id=’100447′]
Dana White nie kryje niezadowolenia z Tsarukyana
Szef UFC przyznał, że nie jest fanem sytuacji, która wydarzyła się poza oktagonem, choć podkreślił, że nie była ona bezpośrednio związana z jego organizacją.
– Nie podoba mi się to – powiedział White. – Ale tamtego wieczoru to był problem kogoś innego, nie mój. To właściwie wszystko, co mam do powiedzenia na ten temat. Dywizja zaczyna się rozkręcać i jest sporo ciekawych walk do zestawienia. Armanem jeszcze się zajmiemy.
White zaznaczył jednak, że niezadowolenie wobec Tsarukyana nie wynika wyłącznie z wydarzeń widocznych publicznie.
– Nie jestem teraz zbyt zadowolony z Armana – dodał. – I jest ku temu wiele różnych powodów. To nie są tylko rzeczy, które widzicie publicznie.
Szef UFC dał też do zrozumienia, że jego zdaniem zawodnik mógł mieć spory udział w bójce z Poullasem.
– Posłuchajcie, jest wielu zawodników, którzy się siłują i potrafią okazywać sobie wzajemny szacunek – powiedział White. – Rozumiem, że między nimi była pewna wymiana zdań, ale gdzie jest dym, tam jest ogień. A Arman ostatnio produkuje sporo tego dymu.
Ostatni raz „Ahalkalakets” walczył w listopadzie 2025 roku, kiedy to poddał Dan Hooker w walce wieczoru gali UFC Fight Night: Qatar. Jeszcze przed samym pojedynkiem wywołał jednak sporo kontrowersji, gdy podczas ceremonialnego ważenia uderzył Nowozelandczyka głową.
W ostatnim czasie Tsarukyan coraz częściej trafia na nagłówki z powodów pozasportowych. Jego impulsywne zachowania mogą być jednym z powodów, dla których włodarze UFC podchodzą do niego obecnie z dużą ostrożnością.