Niedziela, 12 Kwietnia, 2026

XTB KSW 116: Bartosz Leśko pokiereszował twarz Szewczyka! Demolka w Gorzowie Wielkopolskim

Opublikowane 14 marca 2026, 21:40
przez Jakub Hryniewicz
0
0
Brak komentarzy

Podczas gali XTB KSW 116 w limicie kategorii półciężkiej doszło do starcia dwóch zawodników o tym samym imieniu. W klatce naprzeciw siebie stanęli Bartosz Leśko oraz Bartosz Szewczyk.

Choć Bartosz Leśko w poprzednim występie przegrał walkę o mistrzowski pas z Rafałem Haratykiem, wielu kibiców i ekspertów doceniło jego postawę. Pretendent wspólnie z mistrzem stworzyli wówczas niezwykle widowiskowy pojedynek, który dostarczył fanom sporo emocji. Reprezentant klubu Mad Dogs Gdynia mimo porażki pozostawił po sobie bardzo dobre wrażenie i zapisał się w pamięci widzów.

Podczas KSW 116 jego rywalem był Bartosz Szewczyk. Dla tego zawodnika początek przygody z okrągłą klatką nie należał do najłatwiejszych. W debiucie został znokautowany już w pierwszej rundzie przez Damiana Piwowarczyka.

Były mistrz FEN zdołał jednak odbudować się po tej porażce. W kolejnym pojedynku pokonał Dawida Kasperskiego, choć sędziowie potrzebowali do tego niejednogłośnej decyzji. Starcie z Leśką było więc dla Szewczyka kolejną okazją, aby udowodnić swoją wartość w kategorii półciężkiej.

Sprawdź kurs w Superbet

Do 255 PLN zł bonusu we freebetach na start w Superbet! Wysokie kursy, dwa freebety na początek i atrakcyjny pakiet powitalny.
Kod promocyjny FANSPORTU
Hazard może uzależniać. Graj tylko u legalnych bukmacherów. Gra u nielegalnych jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi.

XTB KSW 116: Leśko vs. Szewczyk – relacja z walki

Leśko agresywnie wszedł z kopnięciem na nogę i ciosami. Szewczyk nie odstawał, odpowiadał na ataki rywala. Mocne low kicki z obu stron. Szewczyk poszukał kopnięcia na głowę, próbując wykorzystać nisko opuszczone ręce Leśki. Reprezentant gdyńskiego klubu przesadził z szarżą i dał sobie zajść za plecy rywalowi. Szewczyk próbował sprowadzić walkę do parteru, co też mu się udało – to jednak on wylądował na plecach. Leśko porozcinał przeciwnika, ładował potężne łokcie z góry. Z dołu odpowiadał przeciwnik, który nie zdołał wrócić na nogi. Leśko demolował Bartosza Szewczyka, który chciał zatrzymać go trzymając dwoma rękoma jego prawicę.

Szewczyk na otwarcie drugiej rundy szukał wysokiego kopnięcia, co dobrym ciosem na korpus skontrował oponent. Leśko poszedł po obalenie i rozbijał przeciwnika, który oczywiście szukał możliwości powrotu na nogi. Zakrwawiony Szewczyk ciężko dyszał, zbierał siły na wyjście z fatalnej pozycji, ale zawodnik Mighty Bulls Gdynia był ciasno sklejony i kontynuował festiwal bólu. Szewczyk wstał, miał Leśkę w klinczu na siatce. Obaj panowie korzystali z sytuacji, by złapać oddech. Dobra kombinacja lewy-lewy-prawy Szewczyka, zawodnik WCA poczuł wiatr w żagle. Wybronił obalenie rywala z Gdyni i rundę zakończył kontrolując go w klinczu na siatce.

Szewczyk trafił mocnym kopnięciem na udo, ale przewrócił się przy tym tracąc szansę. Leśko nie pchał się w parter, poświęcił początek na zyskanie dodatkowego oddechu. Dobre proste Byka z Gdyni, które miały na celu stopowanie zapędów Szewczyka. Reprezentant WCA mieszał ciosy z kopnięciami. Jedno z nich przechwycił Bartosz Leśko, który przewrócił oponenta i tym razem wskoczył do parteru. Szewczyk kręcił się na plecach, ale gdynianin rąbał go łokciami. Szewczyk uciekł do żółwia, próbował urwać się i wrócić na nogi. Ta sztuka ostatecznie mu się udała, choć przy tym wszystkim zebrał sporo bomb od rywala.

Wynik: Bartosz Leśko wygrał jednogłośną decyzją sędziów.

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Najnowsze na youtube