Szachta odniósł się do swoich słów: Nie robię tego tylko dla pieniędzy [VIDEO]
przez FW
Bartosz Szachta po raz pierwszy zabrał głos w sprawie głośnej walki z Denisem Załęckim na gali FAME 30. W rozmowie dla Fansportu TV odniósł się do zarzutów kibiców i… własnych słów z przeszłości.
Pojedynek Bartosza Szachty z Denisem Załęckim od początku budzi ogromne emocje. Konflikt między zawodnikami narastał od dłuższego czasu, a ich konfrontacja w klatce była tylko kwestią czasu. Gdy jednak zestawienie zostało oficjalnie ogłoszone na FAME 30, część kibiców szybko przypomniała Szachcie jego wcześniejsze wypowiedzi.
Torunianin w jednym z wywiadów przytoczył bowiem słowa Mateusz Kubiszyn skierowane do Załęckiego, które odbiły się szerokim echem. Teraz sam zainteresowany nie ucieka od tematu, ale jednocześnie podkreśla, że jego decyzja o przyjęciu walki ma głębsze podłoże.
Sprawdź kurs w Superbet
Szachta odpowiada kibicom: „Nie robię tego w 100% dla pieniędzy”
W rozmowie dla Fansportu TV Szachta przyznał, że spodziewał się krytyki i reakcji fanów, którzy zarzucają mu brak konsekwencji.
– Wiadomo, że ludzie nie będą za tą walką. Tym bardziej do moich słów, które powiedziałem, że „wolę być biedny, niż bogatą ku…wą”. Dalej to podtrzymuję, dalej to podtrzymuję. Nie robię tego w 100% dla pieniędzy. Chcę mu udowodnić tą walką, że Denis jest słaby. Chcę wyjść, chcę go rozp…dolić.
Zawodnik nie zamierza jednak wycofywać się ze swoich wcześniejszych deklaracji. Jak sam przyznał, bierze odpowiedzialność za słowa, ale jednocześnie nie widzi nic złego w zmianie decyzji.
– Wiadomo, ludzie będą mi tutaj zarzucać… – kontynuował Szachta odnosząc się do wspominanych słów. – Nie dziwię się, nie dziwię. Trzeba brać odpowiedzialność za słowa, ale też tak, jak u Ciebie powiedziałem, tylko krowa nie zmienia zdania. Tak to jest. Jest ta walka. Jednym się to podoba, innym nie… Jak to się mówi: nikt nie chciał, ale wszyscy czekali.
Starcie Szachty z Załęckim zapowiada się więc nie tylko jako sportowa rywalizacja, ale przede wszystkim jako pojedynek z ogromnym ładunkiem emocjonalnym. Wszystko wskazuje na to, że na FAME 30 napięcie sięgnie zenitu.