Denis uderza w Młodą Elanę! Bardzo ostre słowa Załęckiego
przez FW
Denis Załęcki ponownie odpalił bombę przed FAME 30. „Bad Boy” w ostrych słowach uderzył w Młodą Elanę i nie zamierza wycofywać się ze swoich wypowiedzi.
Atmosfera wokół gali FAME 30: ICONS robi się coraz bardziej napięta. Denis Załęcki, który był gościem programu Face 2 Face, nie zostawił suchej nitki na Młodej Elanie. Zawodnik, który w przeszłości sam był blisko środowiska chuligańskiego, dziś otwarcie mówi o konflikcie i – jak sam podkreśla – nie ma zamiaru łagodzić swojego stanowiska.
Sprawdź kurs w FAME 30 w Superbet
„Młodej Elany już nie ma”. Załęcki uderza bez ogródek
W rozmowie z Michałem Tuszyńskim dla Fansportu TV „Bad Boy” jasno zaznaczył, że jego słowa nie są wymierzone w główną grupę kibiców Elany Toruń, a jedynie w osoby, z którymi był skonfliktowany. Mimo to nie brakowało bardzo mocnych i wulgarnych stwierdzeń.
– No, je…ać ich – odparł bez żadnych emocji „Bad Boy”. – Wszystkich tam. Tych, z którymi się goniłem… Ale Młodej Elany już nie ma, już nie istnieje. Tylko ci, którzy brali udział w konflikcie ze mną, to je…ać ich bardzo mocno.
Tuszyński, który sam pochodzi z Torunia, zwrócił uwagę na możliwe konsekwencje takich wypowiedzi. Załęcki jednak ani myślał się wycofywać i kontynuował swoją tyradę, podkreślając, że nie obawia się reakcji drugiej strony.
– Mordo, przestań k…wa… Jak oni przez miesiąc czasu nie mogli sobie ze mną poradzić w Toruniu. No to o czym ty mówisz? Ja tu nie mówię o Elanie, głównej Elanie, tylko o tych śmieciach. To są pety, mordo. To, że sobą w grupie po 15, 20 osób, to jest ch…j wielki. Każdy kiedyś sam wraca do domu, tak? Każdy jeździ sobie na obiadki, jeździ sobie na treningi. Każdy z nich później się rozchodzi i jedzie sobie do domu. I pewnego dnia możesz jechać do domu i dostać w lesie w pysk. Wchodzą do klateczki, coś się może zemścić. Dużo chłopaków zrezygnowało z konfliktu ze mną, bo po co mieli sobie psuć nerwy?
Wypowiedzi Załęckiego tylko dolewają oliwy do ognia przed nadchodzącą galą. Wszystko wskazuje na to, że konflikt „Bad Boya” z dawnym środowiskiem jeszcze długo nie wygaśnie, a kolejne dni mogą przynieść następne, równie głośne deklaracje.