FAME 30: Marta Linkiewicz zdominowała byłą fighterkę UFC
przez Jakub Hryniewicz
Jedna z ikon freak fightów, Marta Linkiewicz, powróciła do rywalizacji podczas FAME 30. Reprezentantka Uniq Fight Club zmierzyła się z byłą zawodniczką UFC, Izabelą Badurek.
Przemiana „Linkimaster”, którą kibice mogli śledzić latami, pokrywa się z tą, którą przeszła sama organizacja. Od początkowych kontrowersji, przez kompletną zmianę wizerunku i wejścia na drogę sportową, aż do potyczek z udziałem zawodowców. Marta Linkiewicz osiągnęła wiele, a po wygranej ze znaną z KSW Karoliną Owczarz mogła dziś dopisać jeszcze głośniejsze nazwisko do sportowego CV.
Izabela Badurek to bowiem była fighterka UFC, choć trzeba pamiętać, że w oktagonie wystąpiła tylko raz. Przegrała przez poddanie w 2. rundzie, gdy hegemon świata MMA zawitał do Krakowa. 34-latka nie walczyła od 2021 roku, a karierę zakończyła z rekordem 8-7.
Sprawdź kurs w Superbet
FAME 30: Linkiewicz vs. Badurek – kto wygrał?
Linkiewicz agresywnie rozpoczęła frontami, postraszyła też wysokim kopnięciem. Marta ruszyła pełnym piecem. Badurek czaiła się na kontrę, ale to „Linki” zaliczyła pierwszy nokdaun. Linkiewicz mieszała płaszczyzny, celowała zarówno w głowę, jak i niżej, a do tego dokładała kolana w klinczu. Po Badurek było widać oktagonową rdzę, a „Linki” kontynuowała dominację. Rundę zakończyła mocnym prostym i potężnym middle kickiem.
Linkiewicz drugą rundę również rozpoczęła od zaznaczającego fronta, po którym poszła salwa ciosów prostych. Marta nie szukała kwadratowych jaj, korzystała z prostych, ale skutecznych ciosów. Badurek próbowała skontrować oponentkę. Nie zdołała przebić się jednak przez kolejne serie „Linki”. Linkiewicz skutecznie stopowała ofensywy oponentki i straszyła ją wysokimi kopnięciami. Iza Badurek traciła siły, a do tego ponownie została znokdaunowana. Marta poczuła krew, ruszyła z frontami i uderzeniami, po których Izabela raz jeszcze była liczona. Linkiewicz torpedowała rywalkę do ostatnich sekund.
Choć Linkiewicz prowadziła na kartach punktowych, to nie hamowała się z kolejnymi atakami. Trzecią rundę również rozpoczęła od pełnej ofensywy, a Badurek traciła chęci do życia. W pewnym momencie padła na kolano, byle tylko zyskać oddechu. Linkiewicz zasypywała ją kopnięciami, po czym Iza raz jeszcze była liczona. Nakręcona „Linki” szukała skończenia przed czasem, Badurek nie była w stanie wrócić do walki!
Wynik: Marta Linkiewicz wygrała przez TKO w 3. rundzie.