Prime MMA wycofuje się z pomysłu. Arkadiusz Tańcula bije się w pierś
przez Jakub Hryniewicz
Burza wokół Prime Show MMA nie ustaje. Po głośnych zapowiedziach turnieju „Kloszard Kombat” i fali krytyki, jaka przetoczyła się przez internet, organizacja zdecydowała się wykonać krok wstecz. Sprawa odbiła się szerokim echem m.in. na portalu X (dawniej Twitter), gdzie na federację spadła lawina negatywnych komentarzy.
Całe zamieszanie zaczęło się od reakcji twórcy kanału „Zbrodnia Ikara”, który zapowiedział złożenie zawiadomienia do prokuratury. W ostrych słowach sprzeciwił się wykorzystywaniu osób bezdomnych i znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej, podkreślając, że nie zgadza się na robienie z tego widowiska „dla zasięgu i sprzedaży PPV”.
Sprawdź kurs w eFortuna.pl
Prime MMA wycofuje się z pomysłu. „To przerosło nasze oczekiwania”
W obliczu narastającej krytyki głos zabrali przedstawiciele federacji. Podczas programu Freak Show Tomasz Bezrąk poinformował, że organizacja rezygnuje z kontrowersyjnego projektu.
– Zupełnie inaczej sobie to wyobrażaliśmy. Sposób, w jaki to poszło, przerosło to nasze oczekiwanie. Postanowiliśmy zrezygnować z całego „Kloszard Kombat Tournement” i zrzucamy go z naszej karty walk! Na pewno coś damy w zamian, żeby to wynagrodzić kibicom.
Do sprawy odniósł się także Arkadiusz Tańcula, który nie ukrywał, że projekt wymknął się spod kontroli.
– Chyba byłem zbyt naiwny, że wierzyłem, że jak zamkniemy 8 kloszardów na jednym panelu to będzie to normalne i nie wymknie się spod kontroli. Niestety się wymknęło i biorę całą winę na klatę.
Decyzja o wycofaniu turnieju pokazuje, jak duża była skala reakcji opinii publicznej. Jeszcze przed galą Prime MMA 16 organizacja znalazła się pod ogromną presją, a granice freak fightów ponownie stały się tematem gorącej dyskusji.