Walka Michała Materli na szalonych zasadach. Szef OKTAGON MMA tłumaczy: Zero kalkulacji
przez Jakub Hryniewicz
Michał Materla już w ten weekend stanie do walki wieczoru gali OKTAGON 86 w Szczecinie. Rywalem „Cipao” będzie Christian Jungwirth, a ich starcie odbędzie się w nietypowej formule, która ma zapewnić kibicom maksymalne emocje.
Organizacja OKTAGON MMA postawiła na zasady określane jako „stand-and-bang”. Oznacza to, że pojedynek zostanie rozegrany wyłącznie w stójce, bez elementów parterowych, co znacząco zmienia charakter rywalizacji i stawia na widowiskowość.
Gala OKTAGON 86 odbędzie się 11 kwietnia na w Enea Arenie w Szczecinie. Bilety na pierwszą galę organizacji w Polsce możesz nabyć na oktagonmma.pl. Transmisja na żywo dostępna w TVP Sport.
Sprawdź kurs w eFortuna.pl
Nowe zasady, zero kalkulacji. „To będzie szalona walka”
Szczegóły dotyczące formuły wyjaśnił szef organizacji, Ondřej Novotný. Jak podkreślił, celem było stworzenie zasad, które zagwarantują dynamiczne i efektowne widowisko od pierwszych sekund.
– Nasze nowe zasady ‘stand-and-bang’ w walce Materli z Jungwirthem będą czymś wyjątkowym. Zastanawialiśmy się, jak nazwać ten format, ponieważ wcześniej mieliśmy ‘underground rules’. Teraz będzie to w zasadzie boks w małych rękawicach z możliwością używania łokci, klinczem przy siatce, ale bez obaleń i bez kopnięć.
– Wierzę, że to będzie coś wyjątkowego. To będzie szalona walka, szczególnie z udziałem Jungwirtha i Materli. To szaleni zawodnicy. Nawet jeśli ktoś ich nie zna, nie musi ich znać, żeby czerpać przyjemność z tej walki.
Nowa formuła nie jest jednak przypadkowa. Jak tłumaczy Novotny, jej korzenie sięgają okresu pandemii, kiedy organizacja szukała sposobu na stworzenie atrakcyjnych zestawień dla zawodników o różnych specjalizacjach.
– To wywodzi się z underground rules, które stworzyliśmy podczas COVID-u, gdy chcieliśmy dać szansę zawodnikom stójkowym i fighterom MMA na zarobek. Szukaliśmy zasad, które będą odpowiednie dla obu stron. Tak powstały reguły ‘stand-and-bang’. Czasami zawodnicy chcą walczyć bez BJJ, grapplingu czy zapasów.
– Chcą po prostu wymieniać ciosy. Każdy chce to oglądać i właśnie do tego są te zasady. Gdy widzisz Maxa Hollowaya wskazującego środek oktagonu, wiesz, że będzie akcja. Pomyśleliśmy więc: dlaczego nie zrobić tego od pierwszej minuty? Dajmy to fanom. To jest dla nich. Chcemy być najbardziej widowiskową organizacją.
Dla Materli będzie to zupełnie inne wyzwanie niż klasyczne starcia MMA. Brak możliwości sprowadzeń i walki w parterze oznacza, że wszystko rozstrzygnie się w stójce, gdzie liczyć się będą charakter, odporność i umiejętność prowadzenia otwartej wymiany.
Gala OKTAGON 86 zapowiada się więc niezwykle emocjonująco. Starcie Materli z Jungwirthem w formule „stand-and-bang” może okazać się jednym z najbardziej widowiskowych pojedynków ostatnich miesięcy – takim, w którym od pierwszej do ostatniej sekundy nie będzie miejsca na kalkulację.