OKTAGON 86: Widoczna rdza Tomasza Narkuna. Alexander Poppeck pokonał Polaka w Szczecinie
przez Jakub Hryniewicz
W drugiej z najważniejszych walk OKTAGON 86 zobaczyliśmy powrót byłego czempiona wagi półciężkiej. Tomasz Narkun w Szczecinie zawalczył z Alexandrem Poppeckiem.
Popularny „Żyrafa” powrócił na wielką scenę MMA. Niewidziany od blisko dwóch lat były mistrz KSW ostatnie trzy walki toczył w lokalnej organizacji. Poziom jego przeciwników zdecydowanie odstawał od jego własnego, co dało Tomaszowi możliwość popisania się swoim zasobem technik.
Narkun zaskoczył wielu parafując umowę z OKTAGON MMA. Reprezentant Berserker’s Team nie przepuścił jednak okazji, by przypomnieć o sobie całemu światu. Naprzeciw niego stanął czołowy zawodnik kategorii półciężkiej czesko-słowackiej firmy. Alexander Poppeck przed dzisiejszą walką legitymował się rekordem 20-5, 1 NC. Z tego aż 7 zwycięstw odniósł właśnie u obecnego pracodawcy.
Sprawdź kurs w eFortuna.pl
OKTAGON 86: Narkun vs Poppeck – kto wygrał?
Poppeck z pełnym szacunkiem do umiejętności rywala wyszedł do walki. Narkun zajął środek klatki, a rywal szachował pozycją. Polak wyprowadzał kopnięcia, postraszył frontem. Mocny low kick „Żyrafy”, Niemiec jakby w szoku, tudzież przestraszony. Poppeck łatwo poradził sobie z czytelnym kopnięciem, chwilę później posłał groźny prawy krzyżowy. Po Narkunie niestety było widać długi rozbrat z klatką, atakował jedynie pojedynczymi ciosami. Poppeck łatwo go kontrował. Tomasz rzucił się z niemalże szaleńczą serią, niemniej daleki był od powodzenia. Narkun zaczarował rękoma, kopnął low kickiem i bardzo przestrzelił high kickiem. Poppeck raz jeszcze postraszył Polaka w końcówce rundy.
Punktacja po 1. rundzie: 3x 10-9 Narkun.
Panowie grozili sobie kopnięciami. Dobra kontra Niemca prawym cepem na low kick Narkuna. Polak zgarniał kolejne razy po głowie. Poppeck zaś niby zyskiwał przewagę, ale wystrzegał się ruszenia do przodu. W końcu Narkun przeprowadził szarżę, po której zapolował na obalenie. „Żyrafa” uparcie, ciasno trzymał w biodrach rywala, ale ten mu się wyrwał. Wymiana low kicków, Poppeck zdawał się zadać więcej obrażeń. Narkun szarżował z ciosami, ale „Ironside” dobrze skontrował. Bolały Tomka kopnięcia w nogę, odskakiwał po takowych. Poppeck trafiał jeszcze na koniec rundy pojedynczymi kopnięciami, czym rozjuszył „Żyrafę”.
Punktacja po 2. rundzie: 19-19.
Narkun agresywnie wszedł w ostatnią rundę. Niemiec trafiony co prawda nie został, ale sama ofensywa Polaka zasługuje na uwagę. „Żyrafa” rozpuszczał ręce, trafił prawym i odpalił się też Poppeck. Niemiec odgryzał się, za co Narkun ruszał na niego jak po skradzioną kanapkę. Poppeck przechwycił jedno z kopnięć, a sekundę później tę samą nogę skarcił kopnięciem. Podkręcone tempo sprzyjało widowisku, choć daleko było od stwierdzenia, że nokaut wisi w powietrzu… Chyba, że techniczny, bo powalił Narkuna Niemiec low kickiem. Chwilę później: Narkun na deskach! Polak poleciał po ciosie Niemca, który wybronił próbę obalenia. Poppeck wykazał się doświadczeniem w obronie przed zapasami. „Żyrafa” poszukał prawego, za co sam oberwał ciosem Niemca – i nie udało mu się jeszcze obalenie.
Wynik: Alexander Poppeck wygrał jednogłośną decyzją sędziów.
[…] Alexander Poppeck – Tomasz Narkun – Alexander Poppeck wygrał jednogłośną decyzją sędziów. […]