Polacy pną się w górę rankingów UFC! Gamrot i Błachowicz z awansami
przez Jakub Hryniewicz
Po gali UFC 327 nie zabrakło przetasowań w oficjalnych rankingach organizacji. Informacje na ten temat przekazał dziennikarz John Morgan za pośrednictwem portalu X (dawniej Twitter), a nowe zestawienia wywołały sporo dyskusji wśród kibiców.
Największą sensacją jest bez wątpienia awans Josha Hokita. Amerykanin, który pokonał Curtisa Blaydesa jako zawodnik spoza rankingu, wskoczył od razu na 5. miejsce w wadze ciężkiej. To potężny skok, choć droga do walki o pas wciąż pozostaje daleka.
Przed nim znajdują się bowiem takie nazwiska jak Ciryl Gane, który już wkrótce zmierzy się z Alexem Pereirą o tymczasowy tytuł podczas gali UFC Freedom 250. Co ciekawe, na tej samej karcie wystąpi również Hokit. Jak ujawniono, Dana White miał otrzymać prośbę od Donalda Trumpa o zestawienie Derricka Lewisa, a sam Hokit – mimo że był w drodze do szpitala – zgodził się na walkę podczas wydarzenia w Białym Domu.
Sprawdź kurs w SUPERBET – Transmisja UFC za darmo!
Hokit z ogromnym skokiem, Polacy pną się w górę
Z perspektywy polskich kibiców najważniejsze są jednak ruchy Jana Błachowicza i Mateusza Gamrota. „Cieszyński Książę”, który już niebawem stanie do rewanżu z Bogdanem Guskovem, awansował o jedno miejsce w rankingu wagi półciężkiej. Ewentualne zwycięstwo – szczególnie przed czasem – może znacząco przybliżyć go do pozycji pretendenta numer jeden. Warto jednak pamiętać, że kontuzja mistrza Carlosa Ulberga może na dłużej zablokować sytuację na szczycie dywizji.
Powody do zadowolenia ma również Mateusz Gamrot. Polak po wygranej z Estebanem Ribovicsem przesunął się na 7. miejsce w rankingu wagi lekkiej. Przed nim znajduje się Paddy Pimblett, z którym „Gamer” chętnie skrzyżowałby rękawice – najlepiej na gali w Polsce. Tuż za plecami Polaka czai się natomiast Dan Hooker.
Nie można wykluczyć, że to właśnie z Nowozelandczykiem Gamrot stoczy kolejny pojedynek. Ich pierwsze starcie, rozegrane w Australii, zakończyło się zwycięstwem „Wisielca”, choć werdykt sędziowski do dziś budzi spore kontrowersje.