PRIME 16: Dżaga pokonał Papjeża Polaka po wycieńczającej walce
przez Jakub Hryniewicz
Karta walk PRIME 16 w pewnej mierze opierała się na zestawieniach polityczno-światopoglądowych. Jedno z takich zestawień właśnie dobiegło końca: Mariusz „Dżaga” Ząbkowski zmierzył się z Mikołajem Spólnym, znanym z Internetu jako „Papjeż Polak”.
Bliski przyjaciel znanej piosenkarki „Dody” ponownie zawitał do klatki Prime Show MMA. „Dżaga” debiutował w ubiegłym roku i pokonał Piotra Korczarowskiego, choć nie ma co ukrywać, iż ich walka na kolana nie powaliła. Ząbkowski dopisał sobie jednak zielony kwadracik do rekordu, czego nie mógł powiedzieć o sobie dzisiejszy rywal.
„Papjeż Polak” debiutował później od „Dżagi” i mierzył się z Jasiem Kapelą. Reprezentujący lewą stronę politycznej barykady pisarz, artysta i wierszokleta zwyciężył na pełnym dystansie z cięższym od siebie Spólnym. Choć Mikołaj przy okazji potyczki z Ząbkowskim był dużo śmielszy przy mikrofonie, to nie brakowało przytyków, że lepiej poradziłby sobie, gdyby schował się za klawiaturą. W klatce komputera jednak nie było, a wszystko rozegrało się w batalii na pięści.
Sprawdź kurs w eFortuna.pl
PRIME 16: Dżaga vs Papjeż Polak – kto wygrał?
Panowie nie kazali długo na siebie czekać. Papjeż Polak trafił po raz pierwszy, ale momentalnie Dżaga trafił go kontrą. Spólny trafił lewym prostym, dobrze bił sierpami w krótkim dystansie. Ząbkowski, niczym w debiutanckiej walce, odwracał się plecami do rywala. Papjeż Polak nie unikał konfrontacji, Przemysław Szyszka odpowiednio go przygotował do pojedynku. Dżaga wysoko trzymał ręce, szukał uderzeń zza podwójnej gardy, a Spólny coraz ciężej oddychał.
Dżaga już na początku drugiej rundy wpadał w Papjeża Polaka. Spólny w klinczu wyprowadzał uderzenia. Zaczął trafiać, gdy Ząbkowski zbliżał się w zasięg ciosu. Dżaga trafiał sierpem, szybko pracował rękoma. Papjeż Polak zwolnił, ale próbował zaznaczyć swoją pozycję. Freak fighterzy ostatnią minutę przewalczyli oddychając rękawami. Dżaga w ostatnich sekundach zaliczył jeszcze nokdaun!
„Paski wytrzymałości” zawodników były bliskie zeru, toteż panowie szukali skończenia już w pierwszych sekundach. Dżaga odważnie ruszał na Papjeża Polaka, który padł po jednej z akcji Ząbkowskiego. Trener Szyszka zmotywował Spólnego, by wrócił na nogi. Dżaga nie miał niemal zupełnie sił, ale Mikołaj nie był bynajmniej w lepszej sytuacji tlenowej. Dżaga ładował kolejne razy, po których do walki nie wrócił już rywal!
WYNIK: Dżaga wygrał przez TKO w 3. rundzie.