PRIME 16: Były poseł zwyciężył! Czarnecki pokonał Korczarowskiego
przez Jakub Hryniewicz
W jednej z najważniejszych walk PRIME 16 spotkali się Przemysław Czarnecki i Piotr Korczarowski.
Świat freak fightów od dawna mieszał się z polityką, choć było to raczej efektem wielu zastrzeżeń mężów stanu do ruchów organizacji. Tymczasem dziś byliśmy świadkami rzeczy niebywałej. Przemysław Czarnecki, poseł na sejm z ramienia partii PiS, wstąpił do klatki.
Naprzeciw niego stanął medialny oponent – Piotr Korczarowski. Obu panów łączyła też postać wspólnej byłej (?) partnerki, która również wystąpiła tego wieczoru na PRIME 16. Czy toczący dziś trzecie starcie Korczarowski zdołał przełamać passę przegranych i pokonał debiutującego Czarneckiego?
Sprawdź kurs w eFortuna.pl
PRIME 16: Czarnecki vs Korczarowski – kto wygrał?
Czarnecki błyskawicznie ruszył na Korczarowskiego. Piotr starał się odpowiadać, ale po minucie miał problemy z chaotycznym stylem rywala. Były poseł PiS zapraszał Korczarowskiego do wymian. Po chwili oddechu odpalił się z kolejną serią, mocno ładował po schabach Korczarowskiego. Piotr nie cofał się pod żadną nawałnicą, dobrze kąsał lewym prostym. Czarnecki bił lewy na alibi, by trafił prawym na dół. Korczarowski cały czas walczył na wstecznym, a oponent dociskał do ostatniej sekund pierwszej odsłony.
W drugiej rundzie Korczarowski nie rzucił się na ciężko oddychającego Czarneckiego. Pan Przemek unikał długich ciosów, ale zbierał co najmniej kilka lewych prostych od rywala. Czarnecki dalej obijał schaby Korczarowskiego, który skupił się na głowie oponenta. Czarnecki kraulem rąbał Piotra, z czego (szok!) nic nie wyniknęło. Czarnecki sięgnął prawym cepem, Korczarowski utrzymał się jednak na nogach. Piotr stanął w pewnym momencie sztywno, ale w ostatnich sekundach wpadł jeszcze z kolejnymi razami.
Korczarowski odważnie rozpoczął ostatnią rundę bijąc prostym ciosem. Czarnecki uchylał się wsadzając sierpy na tułów, po czym wystrzelił na głowę. Korczarowski odwinął się lewym sierpem na ucho, Czarnecki jakby zwolnił. Uporczywie dążył do ładowania sierpów na schaby i głowę pana Piotra, po którym widać było, że nie jest to jego pierwsza potyczka.
WYNIK: Przemysław Czarnecki wygrał decyzją sędziów.