Szpilka nie idzie na łatwiznę! „Mogę wejść z przytupem do czołówki rankingu”
przez Jakub Hryniewicz
Artur Szpilka nie szuka półśrodków i jasno daje do zrozumienia, że chce mierzyć się z najlepszymi. Najbliższym sprawdzianem dla „Szpili” będzie pojedynek z Augusto Sakaiem – rywalem z dużym doświadczeniem i mocnym nazwiskiem w świecie MMA. W rozmowie z Arturem Mazurem na łamach programu Klatka po klatce Polak nie ukrywał, że celuje w efektowny występ.
Sprawdź kurs w Superbet
Szpilka nie idzie na łatwiznę. „Chcę wejść z przytupem”
Brazylijczyk to zawodnik, który ma za sobą występy w UFC, a dziś należy do ścisłej czołówki wagi ciężkiej w KSW. W przeszłości walczył o mistrzowski pas tej federacji, co tylko podkreśla skalę wyzwania, przed jakim stoi Szpilka.
Mimo możliwości dobrania mniej wymagającego przeciwnika, były pięściarz świadomie postawił na trudną przeprawę. Jak sam podkreśla, tylko takie walki pozwalają mu realnie się rozwijać i zaznaczyć swoją pozycję w rankingu.
– Czuję, że tą walką mogę wejść z przytupem do czołówki swojego rankingu – powiedział Szpilka w rozmowie z Arturem Mazurem. – Wiem, że mógłbym poprosić o lżejszego przeciwnika, ale chcę spróbować swoich sił.
Przygotowania do tego starcia przebiegają pod pełną kontrolą. „Szpila” analizuje każdy ruch przeciwnika i stara się maksymalnie wejść w jego styl walki, by w klatce nie dać się niczym zaskoczyć.
– To jest kawał przeciwnika. Oglądam codziennie jego pojedynki, bo chcę się przyzwyczaić do tego, jak się zachowuje, kiedy na niego wywierasz presję, jak on idzie, jak ustawia nogi – dodał były pięściarz zapewniając, że pojedynek z Sakaiem będzie przyjemnym dla oka widowiskiem.
Wszystko wskazuje na to, że kibice mogą szykować się na intensywną i widowiskową konfrontację. Jeśli zapowiedzi Szpilki znajdą odzwierciedlenie w klatce, starcie z Sakaiem może okazać się jednym z mocniejszych punktów w kalendarzu walk wagi ciężkiej.