Don Kasjo wprost – tylko Pudzianowski zmotywuje go do treningów. Siłacz odpowiedział!
przez Jakub Hryniewicz
Kasjusz Życiński znów znalazł się w centrum uwagi. „Don Kasjo” pojawił się w studiu Kanału Sportowego i szczerze opowiedział o swojej aktualnej formie oraz podejściu do treningów. Jak przyznał, z dawnych ambicji sportowych zostało już niewiele, a do regularnych przygotowań zwyczajnie brakuje mu motywacji.
Kontrowersyjny zawodnik nie ukrywa, że boks przestał sprawiać mu przyjemność. Choć wciąż pojawia się na galach i przyciąga uwagę kibiców, dziś bardziej skupia się na aspekcie show niż na sportowej rywalizacji. Jednocześnie zasugerował, że jest jedno nazwisko, które mogłoby go jeszcze zmotywować do poważniejszych przygotowań – chodzi o Mariusza Pudzianowskiego.
– Ze starego Kasjo niewiele zostało, ale Karasia to bym zrobił nawet obudzony o 2:00 w nocy. Czy trenuję? Robię walkę z cieniem, czy pouderzam w worek, ale boks już mi nie sprawia przyjemności. Nie mam już do tego motywacji. Moja pasja wygasła z 10 lat temu. Na konferencjach i tak dam show. Do tego nie muszę się przygotowywać – mówił między innymi Życiński.
Słowa „Don Kasjo” błyskawicznie obiegły sieć i – jak można było się spodziewać – nie pozostały bez odpowiedzi.
Sprawdź kurs w Superbet
Pudzianowski odpowiada. Proponuje inną formułę walki
Mariusz Pudzianowski postanowił odnieść się do wypowiedzi Życińskiego za pośrednictwem mediów społecznościowych. Były strongman zaproponował zupełnie inną formułę pojedynku, która mogłaby uatrakcyjnić potencjalne starcie.
– Don Kasjo, słuchaj uważnie. Wszyscy wiedzą, że lubisz boks, ale ja mam dla Ciebie coś lepszego. Sprawdźmy się w formule małe rękawice, łokcie i konkretne low kicki – żadnego uciekania do parteru, czysta stójka i ogień! Wchodzisz w to? Tanio skóry nie sprzedam, a w tej odsłonie będzie uczciwie. Kibice chętnie by to zobaczyli – pisał „Pudzian” w social mediach.
Zawodnik zaznaczył przy tym z przymrużeniem oka, że jego umiejętności bokserskie nie stoją na najwyższym poziomie, więc w zaproponowanej formule to Życiński miałby większe szanse na zwycięstwo.
Cała sytuacja tylko podgrzała atmosferę wokół potencjalnej konfrontacji. Pudzianowski od dłuższego czasu łączony jest z debiutem na scenie freak fightów, a zestawienie z jednym z najbardziej rozpoznawalnych zawodników tego środowiska wydaje się naturalnym kierunkiem.
Na ten moment nie ma oficjalnych informacji o zakontraktowaniu walki, jednak wymiana zdań jasno pokazuje, że temat jest żywy. Jeśli obie strony dojdą do porozumienia, kibice mogą otrzymać jedno z najgłośniejszych zestawień w świecie freak fightów ostatnich miesięcy.