Jakub Wikłacz wypadł z walki na UFC Vegas 118: Moment, którego się nie spodziewałem
przez Jakub Hryniewicz
Jakub Wikłacz przekazał kibicom złe wieści. Były mistrz KSW nie wystąpi na gali UFC Vegas 118, gdzie miał zmierzyć się z Marcusem McGhee.
Dla „Masy” był to jeden z kluczowych momentów w karierze. W rozmowie z Patrykiem Prokulskim z TVP Sport zapowiadał, że w 2026 roku chce zaatakować czołową piętnastkę kategorii koguciej. Pojedynek z Amerykaninem miał być pierwszym krokiem w tym kierunku i szansą na mocne wejście do rankingu.
Plany te pokrzyżowała jednak kontuzja. Wikłacz poinformował w mediach społecznościowych, że uraz wyklucza go z treningów i walk na pewien czas, przez co zmuszony był wycofać się z zestawienia.
Sprawdź kurs w SUPERBET – Transmisja UFC za darmo!
Wikłacz wypada z gali. „Potrzebuję chwili, żeby się naprawić”
Polski zawodnik nie krył rozczarowania, ale jednocześnie zaznaczył, że najważniejsze jest teraz zdrowie i powrót do pełnej dyspozycji.
– Nadszedł moment, którego się nie spodziewałem. Kontuzja wyklucza mnie z walk i treningów na pewien czas. Teraz skupiam się na powrocie do zdrowia. Potrzebuję chwili, żeby się naprawić i wrócić jeszcze mocniejszy. Wrócę ze zdwojoną siłą – przekazał.
Dla fanów nad Wisłą to spore rozczarowanie, bo Wikłacz był jednym z najbardziej wyczekiwanych Polaków na tej karcie. Jego absencja oznacza, że na kolejny występ w oktagonie przyjdzie jeszcze poczekać.
Nie oznacza to jednak, że polskich akcentów zabraknie. Podczas UFC Vegas 118 zobaczymy również Iwo Baraniewskiego, który zmierzy się z Billym Elekaną i będzie reprezentował biało-czerwone barwy.
Na ten moment nie wiadomo, jak poważny jest uraz Wikłacza i kiedy będzie mógł wrócić do rywalizacji. Jedno jest pewne – jeśli odzyska pełnię formy, wciąż ma wszystkie argumenty, by włączyć się do walki o najwyższe cele w swojej kategorii.