Denis o reakcji na wyzwiska Don Kasjo: Z takich śmieci trzeba się śmiać [WIDEO]
przez Jakub Hryniewicz
Denis Załęcki po raz kolejny znalazł się w centrum zamieszania wokół gali FAME 31. Tym razem jednak nie chodziło o jego wybuchowy charakter, a wręcz przeciwnie – o zaskakujący spokój, jaki zaprezentował podczas panelu poprzedzającego wydarzenie.
Zawodnik udzielił wywiadu dla Fansportu TV po zakończeniu programu Ultra Cage i odniósł się do sytuacji, która mocno rozgrzała kibiców. W trakcie panelu doszło do ostrej wymiany zdań z Kasjuszem Życińskim, który nie szczędził mocnych słów pod adresem „Bad Boya”. Mimo prowokacji, Załęcki nie dał się wyprowadzić z równowagi i reagował śmiechem.
Oglądaj FAME 31 za zakład! Skorzystaj z promocji i odbierz kod PPV.
Odbierz najtańszy kod PPV na FAME MMA 31 i oglądaj na żywo
Denis: „Wszystko zależy, z kim siedzę przy stole”
Dla wielu fanów był to widok zaskakujący. Denis Załęcki, znany z impulsywnych reakcji i ostrych zachowań w przeszłości, tym razem zachował zimną krew. W rozmowie z Michałem Tuszyńskim wyjaśnił, skąd taka zmiana.
– To wszystko zależy [od tego] z kim siedzę przy stole. Jestem taki i taki. Wszystko zależy z kim mam do czynienia. Na takich śmieci trzeba mieć wyje*ane i trzeba się z nich śmiać. Co miałem teraz robić? Krzesłami w niego rzucać? Wyjdę tam, dostanie w pysk i pójdzie na policję.
Zawodnik jasno dał do zrozumienia, że jego reakcja była świadoma i dostosowana do sytuacji. Jak podkreślił, nie zawsze warto eskalować konflikt, szczególnie gdy druga strona – w jego ocenie – szuka jedynie prowokacji.
– Z Labrygą była awantura, czy z „Taazym”, czy coś, to oczywiście – jak mamy chęć zmierzenia się po walce, to wyjdziemy na solówkę, kulturalnie, damy se po mordzie i tyle w temacie. Tak to wygląda w tych czasach. A ten śmieć siedzi, się pruje i tak to wygląda, wiesz… Może się to nie podoba federacji, może się to nie podoba widzom, może się podoba… Ja mam w to wyje*ane. Nie będę aktorzył.