Środa, 17 Czerwca, 2026

WASYL chce walki z HeavyHeartem! Wytypował walkę wieczoru GROMDA 25

Fot. GROMDA
Opublikowane 12 maja 2026, 16:15
przez Jakub Hryniewicz
0
0
Brak komentarzy

Marcin „WASYL” Wasilewski nie ukrywa w rozmowie z portalem GROMDA, że z wielką chęcią zmierzyłby się z „HeavyHeartem”.

Chętnie utarłbym nosa HeavyHeartowi, szczególnie teraz kiedy ma serię zwycięstw. Słyszałem, że mam bić się z kimś, kto już pokazał się z bardzo dobrej strony na GROMDZIE, więc damy super show – mówi Marcin „WASYL” Wasilewski przed zaplanowaną na 29 maja (piątek) galą GROMDA 25: POWRÓT DO KORZENI. Na żywo na GROMDA.tv.

Sprawdź kurs w eFortuna.pl

Odbierz do 300 zł na startł! Za pełną rejestrację zgarniasz 25 zł. Postaw kupon za 50 zł i odbierz 150 zł we Freebetach!
Kod promocyjny FANSPORTU
Hazard może uzależniać. Graj tylko u legalnych bukmacherów. Gra u nielegalnych jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi.

WASYL chce walki z HeavyHeartem

Redakcja: Nie krył pan rozczarowania postawą wystraszonego rywala z Afryki na poprzedniej GROMDZIE.

Marcin WASYL Wasilewski: Coś strasznego… Zachowanie tego gościa mnie wkurzyło oraz rozczarowało i do dziś wzbudza negatywne emocje.

Dlaczego tak się obawiał pana? Widzieliście się dzień wcześniej, widział pan strach w jego oczach?

Na face to face było normalnie, wyglądał na dość pewnego siebie. Chłopaki mówili, że w hotelu też zachowywał się normalnie. Przecież wiedział do jakiej federacji przychodzi, że u nas nie ma kategorii wagowych, a z drugiej strony nie raz widzieliśmy, że to nie waga jest decydująca… A mówię na przykład o walce DON DIEGO i SŁOMKI, gdzie różnica w kilogramach była przeogromna. Za każdym razem bardzo ciężko trenuję i przygotowuję się na najlepszą wersję rywala. Dużo czasu poświęciłem, dużo zdrowia to mnie kosztowało, a tymczasem do walki nie doszło. Bo jak inaczej powiedzieć o tym „pojedynku”.

Niektórzy mocno ściemniają, że są tacy straszni i czego to nie zrobią Polakom…

Z tego co wiem, „African Kratos” nie szukał przed walką złej krwi i żadnej zaczepki, coś tam tylko pomruczał. Ale to nieważne. Wydawał się zawodnikiem, który potrafi walczyć, widziałem go w K-1 i MMA – dawał radę, słowo daję, to był ten sam facet. Najwyraźniej nie wytrzymał presji i klimatu GROMDY. Jeśli ktoś był u nas na gali i widział ją na żywo, to wie o czym opowiadam. Brutalność GROMDY wyczuwa się w powietrzu, niektórzy będąc w hali tracą swoje siły…

Z kim pan spotka się 29 maja na kolejnej GROMDZIE?

Usłyszałem jedynie, że ta osoba już się biła w naszej federacji i pokazała się z mega dobrej strony. Czyli zapowiada się super walka.

Dopytywał pan o coś jeszcze?

Nie, tyle mi wystarczy. Wróciłem bardzo zmotywowany do przygotowań.

Wolałby pan polskiego zawodnika, takiego konkretnego gościa, który nie będzie unikał bójki?

Bez różnicy, Polak czy obcokrajowiec. Chciałbym, aby był tak samo jak ja dobrze przygotowany. Bo to jest gwarancja dużych emocji i porządnego poziomu bójki. To ma być show, a nie uciekanie i chowanie się…

Co pan sądzi o formule turniejowej?

Dla mnie w porządku, lecz pod warunkiem, że w turnieju występują chłopaki, którzy nie będę wykruszać się z byle powodu. Coś tam zaboli i wycofują się z dalszej rywalizacji. Może trzeba brutalnie weryfikować tych, co się zgłaszają.

Mówił pan ostatnio o kimś z Top 10, aby awansować w ranking. Kto miałby być konkretnie?

Najbardziej chciałbym spotkać w ringu HEAVYHEARTA. Wiem, że pasowałby mi stylowo i chętnie utarłbym mu nosa za te wszystkie jego pokrzykiwania. To trzeba ukrócić. A kiedy do tej walki, dojdzie czy teraz, za 3 lub 6 miesięcy, to na spokojnie, poczekam. Gość jest na fali zwycięstw i z takim HEAVYHEARTEM biorę walkę! Pamiętam, że przegrał z LUTĄ, jednak wtedy zjadł go klimat GROMDY. Nie odbieram sukcesu naszemu rodakowi, bo potrafił wykorzystać swój czas i gratulacje dla niego, ale miał dużo szczęścia. Dziś ta walka mogłaby pójść też w drugą stronę.

Jaka sytuacja z ręką, która była wcześniej połamana?

Super. Wszystko w porządku. Na tej ostatniej „walce” kilka razy uderzyłem, a na sparingach też normalnie zadaję ciosy. Za mną już obóz przygotowawczy w Zakopanem, dalej ciężko pracuję, do tego zdrowie dopisuje. Za miesiąc będą w top formie.

Marcin WASYL Wasilewski jest kibicem sportu?

Jako dzieciak stroniłem od sportu, nie ćwiczyłem na w-f, a biegałem, bo… uciekałem przed policją. W wieku 16 lat wszystko się zmieniło i zająłem się sportami walki w Trójmieście. A co do kibicowania, czasem pojedziemy z synem na mecz piłkarski Lechii Gdańsk, albo żużel z udziałem Wybrzeże Gdańsk.

Pana faworyt walki o pas – LUTA czy ZIOMUŚ?

Obydwaj o sporych umiejętnościach i ciekawym stylu. Gdybym miał postawić pieniądze, chyba delikatnie skłaniałbym się ku wygranej ZIOMUSIA.

Źródło: informacja prasowa.

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Najnowsze na youtube