Rysiewski przestrzega kibiców przed walką wieczoru XTB KSW 118: MMA jest zbyt nieprzewidywalne
przez Jakub Hryniewicz
Wokół walki wieczoru zbliżającej się gali KSW narasta coraz więcej spekulacji. Część kibiców już dziś pisze scenariusze na kolejne zestawienia, ale w organizacji tonują nastroje.
Podczas wizyty w studio Fansportu TV przed galą XTB KSW 118, Wojsław Rysiewski odniósł się do typowań kibiców dotyczących walki wieczoru.
Wielu fanów zdaje się pomijać jedno nazwisko. Tymczasowy mistrz Piotr Kuberski stanie do drugiej obrony pasa interim, a jego rywalem będzie Michał Michalski. Mimo to spora część środowiska już teraz patrzy w kierunku potencjalnego starcia z pełnoprawnym czempionem, Pawłem Pawlakiem.
Sprawdź kurs w Superbet
Rysiewski ostrzega przed hurraoptymizmem: „MMA jest zbyt nieprzewidywalne”
Historia Kuberskiego pokazuje jednak, że w MMA nic nie jest pewne. „Qbear” długo czekał na unifikację pasa, ale ostatecznie, parafrazując klasyka, los zagrał z nim w pokera i napisał inny scenariusz. Zamiast walki z Pawlakiem, zmierzył się z legendą, Mamed Khalidov. Teraz znów musi udowodnić swoją wartość – tym razem w starciu z Michalskim.
Rysiewski jasno przestrzegł przed zbyt szybkim wyciąganiem wniosków i przypomniał przykład z ostatnich dni:
– Słyszałem o dwóch osobach chyba z Azerbejdżanu, które zastawiły swe domy, czy majątki, na zwycięstwo Khamzata Chimaeva, który był chyba ogromnym faworytem… Także przestrzegam przed dzieleniem skóry na niedźwiedziu. MMA jest zbyt nieprzewidywalnym sportem, żeby przed walką mieć pełne przekonanie, że ktoś wygra.
W rozmowie pojawił się także wątek opinii samego Pawlaka, który dość prosto ocenił styl Kuberskiego, określając go jako mocnego stójkowicza, który „bije dużo wagi”. Szef sportowy KSW nie zamierzał jednak wchodzić w ostrą polemikę z mistrzem, choć zaznaczył, że dotychczasowe wyniki mówią same za siebie:
– Powiedziałbym, że proste rozwiązania są często najbardziej skuteczne. Nie chcę przesadnie polemizować z naszym mistrzem, natomiast jak na razie to, co robi Piotrek działa dość dobrze… Powiedziałbym: nad wyraz.
Jedno jest pewne – zanim dojdzie do potencjalnej unifikacji, Kuberski musi przejść przez Michalskiego. A jak pokazuje historia tego sportu, to właśnie takie pojedynki najczęściej burzą wszystkie wcześniejsze przewidywania.