Rewanż na FAME 32? Kwieciński ponownie wywołał Bombę do tablicy [WIDEO]
przez Jakub Hryniewicz
Alan Kwieciński był jednym z największych bohaterów gali FAME 31. „Alanik” niespodziewanie triumfował w turnieju o BMW M5, pokonując po drodze Pawła Bombę, Akopa Szostaka oraz Josefa Bratana. Zawodnik WCA pojawił się w studio Fansportu TV, gdzie ponownie zaczepił swojego pierwszego rywala z turnieju.
Dla wielu kibiców sukces Kwiecińskiego był dużą niespodzianką. W pierwszej walce turnieju „Alanik” rozprawił się z Pawłem „Scarface’em” Bombą, a następnie wypunktował Akopa Szostaka i Josefa Bratana w finale. Tym samym były zawodnik FEN oraz Clout MMA zanotował jeden z największych sukcesów w swojej freak fightowej karierze, mimo że jeszcze niedawno wielu skreślało go po kolejnych porażkach.
Sprawdź kurs w Superbet
Kwieciński ponownie wywołał Bombę
W rozmowie z Michałem Tuszyńskim Alan Kwieciński przyznał, że przed turniejem otrzymał ogromne wsparcie od bliskich oraz kibiców. Jak sam zaznaczył, szczególnie zależało mu na pokonaniu Pawła Bomby.
– Dostałem duże od ludzie taką energię, siłę, moi bliscy i reszta. Naprawdę, dostałem niesamowite wsparcie, więc nie mogłem ich po prostu zawieść. Chodzi mi oczywiście o tę pierwszą walkę. A że reszta się potoczyła super? Cieszę się bardzo.
– W pierwszej walce chciałem po prostu łeb urwać. To wyglądało jak bójka spod „Żabki”. Druga-trzecia walka już inaczej wyglądała, chociaż nie lubię boksu, bo jestem kopaczem.
Podczas rozmowy Michał Tuszyński przywołał również wypowiedzi Pawła Bomby, który po walce przekonywał, że nie wsadził rywalowi palca w oko. „Scarface” miał usłyszeć podobną opinię również od sędziów analizujących powtórki wideo. Kwieciński przedstawił jednak własną wersję wydarzeń.
– Przejechał mi otwartą ręką. Był palec w oko. Może nie centralnie, ale przejechał. A to, że ma brudne łapy, jest brudasem to… – wzruszył ramionami „Alanik”. – A jeżeli ma jakieś „sugestie” dotyczące walki, to nie ma problemu! Mówię to otwarcie. Zróbmy teraz K-1. Mówię to otwarcie. Może być bez limitu czasowego. Jak tylko chcesz. Tylko boksu nie chcę.
Wszystko wskazuje na to, że konflikt pomiędzy Kwiecińskim a Bombą jeszcze się nie zakończył. Po emocjonującym starciu na gali FAME 31 obaj zawodnicy nadal wymieniają uszczypliwości, a kibice coraz częściej zaczynają mówić o potencjalnym rewanżu — tym razem w formule K-1.