Denis Labryga otwarty na wyzwania w KSW, ale ma swój warunek: Sianko musi się zgadzać
przez Jakub Hryniewicz
Denis Labryga ponownie wypowiedział się na temat swojej sportowej przyszłości. Głogowianin, który od czasu porażki z Makhmudem Muradovem nie wrócił jeszcze do klatki, zdradził w rozmowie z Hubertem Mściwujewskim, że wciąż czeka na odpowiednią okazję do kolejnej walki w formule MMA.
Labryga od dawna wymieniany jest w gronie największych talentów polskiego MMA. Sam zawodnik wielokrotnie podkreślał, że jego celem pozostaje UFC, jednak aby realnie myśleć o kontrakcie z największą organizacją świata, musi regularnie walczyć i budować mocny rekord. Jeszcze przed galą FAME 30 Denis zapowiadał, że po starciu z Muradovem szybko wróci do kolejnego pojedynku w MMA.
Ostatecznie plany te pokrzyżowały jednak problemy niezależne od samego zawodnika. Jak przyznał, przygotowywany pojedynek nie doszedł do skutku, dlatego obecnie skupia się głównie na treningach w klubie WCA i dalszym rozwoju swoich umiejętności.
Sprawdź kurs w Superbet
Denis Labryga nie zamyka się na KSW
W rozmowie dla kanału MMA-Bądź na bieżąco Labryga dał jasno do zrozumienia, że pozostaje otwarty na różne propozycje – także w roli zawodnika rezerwowego.
– Jeśli będzie potrzeba, czy to KSW czy inne organizacje, zobaczymy.
Hubert Mściwujewski poruszył również temat potencjalnego występu Labrygi w KSW. Dywizja ciężka największej polskiej organizacji MMA od dłuższego czasu nie należy do najmocniej obsadzonych, dlatego nazwisko głogowianina regularnie pojawia się w spekulacjach kibiców. Sam zawodnik przyznał, że ewentualna współpraca byłaby możliwa, jeśli spełnione zostałyby odpowiednie warunki finansowe.
– Sianko się musi zgadzać. Jeśli by się zgadzało? Oczywiście, że tak – powiedział Labryga.
Denis zdradził również, że przedstawiciele KSW już wcześniej kontaktowali się z nim w sprawie możliwej współpracy.
– Odzywali się dwa razy i tak naprawdę to ode mnie zależy, czy podejmę z nimi rozmowę czy nie.
Słowa Labrygi pokazują, że temat jego potencjalnego angażu w KSW nadal pozostaje aktualny. Biorąc pod uwagę sytuację kategorii ciężkiej oraz medialność samego zawodnika, taki ruch mógłby wywołać spore zainteresowanie wśród kibiców MMA w Polsce.