Khamzat Chimaev podważa wynik walki ze Stricklandem. Mocne wpisy Czeczena
przez Jakub Hryniewicz
Khamzat Chimaev w ostatnich godzinach mocno zaskoczył kibiców swoimi wpisami w mediach społecznościowych. Były mistrz UFC opublikował na portalu X (dawniej Twitter) serię emocjonalnych postów dotyczących porażki z Seanem Stricklandem, które następnie usunął.
„Borz” jeszcze kilka tygodni temu był niepokonanym mistrzem kategorii średniej UFC i wydawało się, że nic nie zatrzyma jego dominacji. Podczas gali UFC 328 naprzeciw niego stanął jednak Sean Strickland, który przez wielu ekspertów i kibiców był skazywany na porażkę.
Amerykanin przetrwał jednak największy sztorm w pierwszych rundach pojedynku. Strickland wybronił kluczowe próby obaleń i z czasem zaczął coraz lepiej rozbijać Chimaeva w stójce. Ostatecznie po pięciu rundach odzyskał mistrzowski pas po niejednogłośnej decyzji sędziów.
Po zakończeniu walki obaj zawodnicy okazali sobie sporo szacunku. Chimaev i Strickland wyściskali się w oktagonie, a Amerykanin przeprosił „Borza” oraz jego team za wcześniejsze obraźliwe wypowiedzi.
Sam Khamzat długo nie komentował przegranej i unikał medialnych reakcji. Zmieniło się to jednak w ostatnich kilkunastu godzinach, gdy na jego profilu w serwisie X (dawniej Twitter) pojawiły się bardzo mocne wpisy.
Sprawdź kurs w SUPERBET – Transmisja UFC za darmo!
Chimaev podważa wynik walki ze Stricklandem
W usuniętych już postach były mistrz UFC sugerował, że werdykt mógł zostać wypaczony przez okoliczności związane z miejscem gali oraz narodowością sędziów.
– Wszyscy sędziowie są Amerykanami, organizacja jest amerykańska, rywal był Amerykaninem i znalazł się tam jeden Czeczen. Walka była bliska. Jak myślicie, kto wygrał? – pytał retorycznie Chimaev.
Na tym jednak się nie skończyło. „Borz” zamieścił również kolejne wpisy, w których jasno dawał do zrozumienia, że chce natychmiastowego rewanżu ze Stricklandem.
– Zero wymówek. Po prostu chcę wp***dolić temu małemu gnojkowi, który ucieka.
W kolejnym poście Chimaev zwrócił się już bezpośrednio do byłego mistrza kategorii średniej UFC.
– Czekam, aż powiedzą mi, że jesteś gotowy, Seanie Stricklandzie. Tym razem ktoś zginie – dopisał w kolejnych postach Khamzat.
Wpisy bardzo szybko zniknęły jednak z profilu „Borza”. Nie wiadomo, czy decyzja o ich usunięciu była efektem emocji, czy też interwencji osób z otoczenia zawodnika. Jedno wydaje się jednak pewne — Chimaev bardzo ciężko przeżył pierwszą porażkę w kategorii średniej i nadal nie pogodził się z utratą mistrzowskiego pasa.