Środa, 17 Czerwca, 2026

GROMDA 25: Wasyl pokonał angielskiego kolosa! Bad To The Bone padł na deski

Opublikowane 29 maja 2026, 23:21
przez Jakub Hryniewicz
0
0
Brak komentarzy

W jednym z najciekawszych superfightów gali GROMDA 25 Marcin „Wasyl” Wasilewski zmierzył się z Tyrone’em „BAD TO THE BONE” Elffem.

Bijok z Gdańska w ostatnich latach nie miał najlepszej passy. Choć notował spektakularne wygrane i perfekcyjny rekord, poważny wypadek wyhamował jego rozwój. Co gorsza, „Wasyl” postanowił wrócić do ringu – niestety za wcześnie, co przypłacił nokautem z rąk Jakuba „Jokera” Szmajdy. Później jeszcze dwukrotnie był kończony, między innymi przez „Kofiego Kinga”. Wasilewski przełamał się na ostatniej gali, gdzie rozbił „Afrykańskiego Kratosa”.

Dziś polski bijok mierzył się z doświadczonym debiutantem. „Bad To The Bone” skalpy zbierał w rodzimej Anglii, a na ceremonii losowania i face to face odgrażał się „Wasylowi”, że zaciągnie go na głębokie wody. Tam zaś będzie torturował go swymi ciosami.

Sprawdź kurs w eFortuna.pl

Odbierz do 300 zł na startł! Za pełną rejestrację zgarniasz 25 zł. Postaw kupon za 50 zł i odbierz 150 zł we Freebetach!
Kod promocyjny FANSPORTU
Hazard może uzależniać. Graj tylko u legalnych bukmacherów. Gra u nielegalnych jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi.

GROMDA 25: Wasyl vs Bad To The Bone – kto wygrał?

RUNDA 1. – Potężny Bad To The Bone podkręcał Wasyla, którzy szukał ciosów prostych. Polak kąsał po dole, ale to prawy trafił czysto w głowę Anglika. Wasilewski rozciął rywala, który stracił animuszu. Wasyl powoli zbliżał się z kolejnymi razami. Bad To The Bone zachęcał Wasyla do ataku.

RUNDA 2. – Wasyl zaczął od dobrego lewego, ale Bad To The Bone zaznaczył swoją pozycję w walce. Anglik przystąpił do ataku, ale oberwał w kontrze. Wasilewski nie spieszył się, czekał na swoją szansę. Powoli odpalał prawe cepy, ale Bad To The Bone dobrze się odchylał z krokiem wstecz. Polak zbliżył się niebezpiecznie, ale był to miecz obosieczny. Bad To The Bone trafił go w kontrze.

RUNDA 3. – Wasyl zamykał powoli na linach Bad To The Bone’a, który jednak trafił prawym. Pojawiła się opuchlizna na oku Polaka, który przestrzelił z kolejnymi uderzeniami. Anglik zaczął czuć dystans i zdawał sobie sprawę, jak bardzo musi zbliżyć się do niego Marcin. Wasyl trafił mocnym prawym, ale nie było w nim tyle sił, by znokautować Anglika.

RUNDA 4. – Bad To The Bone rozkręcał się z ofensywą. Polak atakował, do czego zresztą zachęcał go Anglik. Bad To The Bone machał rękoma, szukał nokautu… ale i kradł tyle sekund, ile mógł, nim sędzia przerwał walkę. Bad To The Bone stosował brudne zagrywki, przetrzymywał Polaka, który odgryzał się ciosami niby mna oślep, ale jednak w tył głowy.

RUNDA 5. – Bad To The Bone, jak zapowiedział, tak zrobił – wciągnął Polaka na głębokie wody. Anglik zagadywał do Wasyla, kąsał pojedynczymi razami „z luzu”, ale odpowiedział Wasyl i rąbnął na oko! Bad To The Bone w pewnym momencie machną ręką i niebezpiecznie padł na deski.

Wynik: Marcin Wasyl Wasilewski wygrał przez TKO w 5. rundzie.

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Najnowsze na youtube