Jay Silva nie żyje. Denis Załęcki zwrócił uwagę na reakcje Internautów
przez Jakub Hryniewicz
Nie żyje Jay Silva, były zawodnik UFC, KSW, FAME MMA i Clout MMA. Na śmierć „Da Spyda Killa” zareagował między innymi Denis Załęcki, który nie krył oburzenia zachowaniem części internautów komentujących tę tragiczną wiadomość.
Informacje o śmierci Jaya Silvy pojawiały się w mediach społecznościowych już wcześniej, jednak przez długi czas brakowało oficjalnego potwierdzenia. Ostatecznie smutne wieści przekazała organizacja FAME MMA, żegnając swojego byłego zawodnika specjalnym wpisem.
– Z ogromnym smutkiem informujemy o śmierci zawodnika FAME, Jaya Silvy. Jay swoimi występami wnosił wielki uśmiech, pozytywne emocje i profesjonalizm prawdziwego sportowca. Na zawsze pozostanie częścią historii naszej federacji! Bliskim, rodzinie oraz przyjaciołom Jaya składamy najszczersze kondolencje. Spoczywaj w pokoju! – napisała organizacja.
Silva był dobrze znany polskim kibicom. W przeszłości rywalizował między innymi dla KSW, a w ostatnich latach oglądaliśmy go także podczas gal freak fightowych. Na przestrzeni kariery mierzył się z wieloma znanymi nazwiskami światowego MMA i przez lata pozostawał aktywną postacią sportów walki.
Sprawdź kurs w Superbet
Denis Załęcki zwrócił uwagę na reakcje internautów
Po potwierdzeniu informacji o śmierci „Da Spyda Killa” głos zabrali jego dawni rywale oraz znajomi ze świata sportów walki. Wśród nich znaleźli się między innymi Mariusz Pudzianowski, Michał Materla czy Denis Labryga.
Obszerne stanowisko opublikował również Denis Załęcki. Torunianin pożegnał byłego zawodnika FAME MMA, a przy okazji odniósł się do komentarzy, które zaczęły pojawiać się pod informacjami o śmierci Silvy. W sieci nie brakowało osób podważających prawdziwość doniesień lub snujących spekulacje na temat okoliczności zgonu.
– Za wcześnie, zdecydowanie za wcześnie… Przykro, że nas opuściłeś. Byłeś dobrym człowiekiem. Niech Bóg ma Cię w swojej opiece. Spoczywaj w pokoju. Człowiek odchodzi, rodzina przeżywa tragedię, a pod postami jak zwykle wysyp ekspertów, żartów i głupich komentarzy.
– Naprawdę nie rozumiem, jak w takiej chwili można się śmiać albo pisać takie rzeczy. Niektórzy powinni być odcięci od internetu, bo zwyczajnie brakuje im podstawowego szacunku. Cieszę się, że nie żyjemy w czasach, kiedy za słowa trzeba było odpowiadać twarzą w twarz – napisał Denis Załęcki.
