Piątek, 12 Czerwca, 2026

Kolejne chwile grozy Bartosza Szachty. Freak fighter odmówił komentarza

Opublikowane 3 czerwca 2026, 10:48
przez Jakub Hryniewicz
0
0
Brak komentarzy

Kolejne nieprzyjemności dopadły Bartosza Szachtę. Toruński freak fighter znany z występów dla Prime Show MMA i FAME przeżył prawdziwe chwile grozy po tym, jak w nocy doszło do niebezpiecznego zdarzenia w miejscu jego zamieszkania.

O Bartoszu Szachcie w ostatnich miesiącach było głośno głównie za sprawą konfliktu z Denisem Załęckim. Jeszcze niedawno obaj utrzymywali koleżeńskie relacje, jednak z czasem ich znajomość przerodziła się w otwartą wojnę. Spór był na tyle poważny, że jego echa wykraczały daleko poza internetowe przepychanki i konferencje prasowe.

W pewnym momencie doszło nawet do groźnego incydentu w okolicach miejsca zamieszkania Szachty. Sytuacja odbiła się szerokim echem w środowisku freak fightów, a konsekwencje całego konfliktu sprawiły, że obaj panowie spędzili pewien czas w zamknięciu.

Teraz torunianin ponownie znalazł się w centrum niepokojących wydarzeń.

Sprawdź kurs w eFortuna.pl

Odbierz do 300 zł na startł! Za pełną rejestrację zgarniasz 25 zł. Postaw kupon za 50 zł i odbierz 150 zł we Freebetach!
Kod promocyjny FANSPORTU
Hazard może uzależniać. Graj tylko u legalnych bukmacherów. Gra u nielegalnych jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi.

Nieznany sprawca zaatakował dom

Z informacji, które pojawiły się w mediach, wynika, że do zdarzenia doszło około godziny pierwszej w nocy. Według wstępnych ustaleń sprawca miał najpierw uszkodzić szybę w budynku, rzucając w nią kamieniem. Chwilę później miało dojść do podpalenia.

W wyniku całego zajścia zniszczeniu uległy między innymi drzwi wejściowe. Ogień miał rozprzestrzenić się również na elementy znajdujące się pod dachem budynku. Najbardziej niepokojący jest jednak fakt, że w momencie zdarzenia Bartosz Szachta znajdował się wewnątrz domu.

Według pojawiających się informacji zawodnik mieszkał pod tym adresem od stosunkowo niedawna. Mało tego, do nowego miejsca miał wprowadzić się zaledwie około dwa tygodnie wcześniej, co rodzi dodatkowe pytania dotyczące całej sytuacji.

Na ten moment nie wiadomo, kto stoi za zdarzeniem ani jakie były motywy działania sprawcy. Nie jest również jasne, czy był to przypadkowy akt wandalizmu, czy też celowe działanie wymierzone bezpośrednio w freak fightera. Sprawa pozostaje na etapie wyjaśniania, dlatego wszelkie spekulacje wydają się przedwczesne.

Jedno nie ulega jednak wątpliwości — sytuacja była bardzo poważna i mogła zakończyć się znacznie tragiczniej.

Sam Bartosz Szachta jak dotąd nie zdecydował się szerzej komentować całego zajścia. O szczegóły został zapytany między innymi podczas jednego z odcinków podcastu „Szalony Tańcula”, jednak odmówił odniesienia się do sprawy.

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Najnowsze na youtube