Sobota, 6 Czerwca, 2026

Marcin Najman zakpił broniąc Murańskiego. Poszło o Legię Cudzoziemską

fot. YouTube | Prime Show MMA
Opublikowane 3 czerwca 2026, 12:22
przez Jakub Hryniewicz
0
0
Brak komentarzy

Marcin Najman, który z powodu kontuzji musiał wycofać się z walki z Jackiem Murańskim na gali Prime Show MMA 17, nie zamierza odpuszczać swojemu odwiecznemu rywalowi. Tym razem „Cesarz polskich freak fightów” postanowił wbić szpilkę „Muranowi” w wyjątkowo nietypowy sposób.

Jeszcze niedawno wydawało się, że kibice wreszcie zobaczą długo wyczekiwany rewanż Najmana z Murańskim. Panowie od miesięcy wymieniali się uszczypliwościami, a atmosfera wokół pojedynku była coraz gorętsza. Ostatecznie jednak do starcia podczas Prime Show MMA 17 nie dojdzie. Wszystko przez uraz Marcina Najmana, który zmuszony był wycofać się z walki.

Jego miejsce na karcie walk zajął „Brat Araba”, który już zdążył wejść w ostry konflikt ze starym „Muranem”. Mimo to sam Najman nie przestaje komentować poczynań swojego przeciwnika i regularnie nawiązuje do tematów, które od lat budzą kontrowersje wokół Jacka Murańskiego.

Jednym z nich jest historia związana z rzekomą służbą w Legii Cudzoziemskiej. Wątek ten przewija się praktycznie od początku kariery Murańskiego we freak fightach. Wielokrotnie był on obiektem żartów i docinków dotyczących swojej przeszłości, a przeciwnicy nieraz próbowali podważać jego opowieści na temat pobytu w legendarnej francuskiej formacji.

Ostatnio temat wrócił za sprawą Leszka Michalika. Były kapitan Legii Cudzoziemskiej, który spędził w tej jednostce blisko trzy dekady, poinformował, że w archiwach formacji nie odnaleziono żadnych danych wskazujących na to, by Jacek Murański kiedykolwiek służył w jej szeregach lub nawet rozpoczął proces rekrutacji.

Sprawdź kurs w eFortuna.pl

Odbierz do 300 zł na startł! Za pełną rejestrację zgarniasz 25 zł. Postaw kupon za 50 zł i odbierz 150 zł we Freebetach!
Kod promocyjny FANSPORTU
Hazard może uzależniać. Graj tylko u legalnych bukmacherów. Gra u nielegalnych jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi.

Najman ruszył z „obroną” Murańskiego

Do całej sprawy odniósł się również Marcin Najman. Trudno jednak mówić o klasycznej obronie rywala, ponieważ „Cesarz” postawił na charakterystyczną dla siebie ironię.

Śmieszą mnie te oświadczenia byłych legionistów Legii Cudzoziemskiej, którzy wprost zaprzeczają, że Jaca kiedykolwiek służył w tej formacji. Jak wy możecie zaprzeczać, że Jaca służył w Legii Cudzoziemskiej, skoro to Jaca stworzył Legię Cudzoziemską. O czym wy w ogóle mówicie? Jaca posiadał numer do Legii Cudzoziemskiej, jak ta nie miała jeszcze telefonu. Panowie, ogarnijcie się jakoś, mówicie o Jacy – mówił „Cesarz” w nagraniu na swoim profilu w serwisie Facebook.

Najman na tym jednak nie poprzestał i kontynuował żartobliwy wywód.

Nie zapominajcie, że on działał tajnie, a skoro Jaca działa tajnie, to nikt go nie wykryje. To była tajna misja, pod przykrywką, jak mieliście o tym wiedzieć, skoro Jaca był tajniakiem? – pytał retorycznie Najman, dodając jeszcze ironicznie: – a tak w ogóle chodzą słuchy, że Napoleon wciąż żyje i że to Jaca jest Napoleonem.

Choć do bezpośredniej konfrontacji obu panów podczas Prime Show MMA 17 nie dojdzie, wszystko wskazuje na to, że ich medialna wojna będzie trwała w najlepsze. A patrząc na kolejne wypowiedzi Najmana, trudno spodziewać się zawieszenia broni w najbliższym czasie.

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Najnowsze na youtube