Marcin Najman zakpił broniąc Murańskiego. Poszło o Legię Cudzoziemską
przez Jakub Hryniewicz
Marcin Najman, który z powodu kontuzji musiał wycofać się z walki z Jackiem Murańskim na gali Prime Show MMA 17, nie zamierza odpuszczać swojemu odwiecznemu rywalowi. Tym razem „Cesarz polskich freak fightów” postanowił wbić szpilkę „Muranowi” w wyjątkowo nietypowy sposób.
Jeszcze niedawno wydawało się, że kibice wreszcie zobaczą długo wyczekiwany rewanż Najmana z Murańskim. Panowie od miesięcy wymieniali się uszczypliwościami, a atmosfera wokół pojedynku była coraz gorętsza. Ostatecznie jednak do starcia podczas Prime Show MMA 17 nie dojdzie. Wszystko przez uraz Marcina Najmana, który zmuszony był wycofać się z walki.
Jego miejsce na karcie walk zajął „Brat Araba”, który już zdążył wejść w ostry konflikt ze starym „Muranem”. Mimo to sam Najman nie przestaje komentować poczynań swojego przeciwnika i regularnie nawiązuje do tematów, które od lat budzą kontrowersje wokół Jacka Murańskiego.
Jednym z nich jest historia związana z rzekomą służbą w Legii Cudzoziemskiej. Wątek ten przewija się praktycznie od początku kariery Murańskiego we freak fightach. Wielokrotnie był on obiektem żartów i docinków dotyczących swojej przeszłości, a przeciwnicy nieraz próbowali podważać jego opowieści na temat pobytu w legendarnej francuskiej formacji.
Ostatnio temat wrócił za sprawą Leszka Michalika. Były kapitan Legii Cudzoziemskiej, który spędził w tej jednostce blisko trzy dekady, poinformował, że w archiwach formacji nie odnaleziono żadnych danych wskazujących na to, by Jacek Murański kiedykolwiek służył w jej szeregach lub nawet rozpoczął proces rekrutacji.
Sprawdź kurs w eFortuna.pl
Najman ruszył z „obroną” Murańskiego
Do całej sprawy odniósł się również Marcin Najman. Trudno jednak mówić o klasycznej obronie rywala, ponieważ „Cesarz” postawił na charakterystyczną dla siebie ironię.
– Śmieszą mnie te oświadczenia byłych legionistów Legii Cudzoziemskiej, którzy wprost zaprzeczają, że Jaca kiedykolwiek służył w tej formacji. Jak wy możecie zaprzeczać, że Jaca służył w Legii Cudzoziemskiej, skoro to Jaca stworzył Legię Cudzoziemską. O czym wy w ogóle mówicie? Jaca posiadał numer do Legii Cudzoziemskiej, jak ta nie miała jeszcze telefonu. Panowie, ogarnijcie się jakoś, mówicie o Jacy – mówił „Cesarz” w nagraniu na swoim profilu w serwisie Facebook.
Najman na tym jednak nie poprzestał i kontynuował żartobliwy wywód.
– Nie zapominajcie, że on działał tajnie, a skoro Jaca działa tajnie, to nikt go nie wykryje. To była tajna misja, pod przykrywką, jak mieliście o tym wiedzieć, skoro Jaca był tajniakiem? – pytał retorycznie Najman, dodając jeszcze ironicznie: – a tak w ogóle chodzą słuchy, że Napoleon wciąż żyje i że to Jaca jest Napoleonem.
Choć do bezpośredniej konfrontacji obu panów podczas Prime Show MMA 17 nie dojdzie, wszystko wskazuje na to, że ich medialna wojna będzie trwała w najlepsze. A patrząc na kolejne wypowiedzi Najmana, trudno spodziewać się zawieszenia broni w najbliższym czasie.