Wojsław Rysiewski wyjaśnił temat Dominika Zadory w KSW: Chcę dać mu szansę
przez Jakub Hryniewicz
W ostatnich tygodniach coraz głośniej mówi się o możliwym angażu Dominika Zadory w organizacji KSW. Do sprawy odniósł się sam Wojsław Rysiewski, który nie ukrywa, że to właśnie on był inicjatorem rozmów z byłym mistrzem kickboxingu.
Dominik Zadora przez lata uchodził za jednego z najbardziej efektownych polskich zawodników sportów uderzanych. „Japoński Drwal” wyrobił sobie markę dzięki widowiskowemu stylowi walki i sukcesom odniesionym w kickboxingu. Z czasem postanowił jednak spróbować sił w świecie freak fightów, gdzie szybko stał się jedną z bardziej rozpoznawalnych postaci.
Początek tej przygody był dla niego bardzo udany. W debiucie w formule boksu w małych rękawicach ciężko znokautował „Don Kasjo”, czym odbił się szerokim echem w środowisku. Późniejsze występy nie były już jednak tak udane. Kolejne zwycięstwa nie przychodziły łatwo, a sam Zadora przez długi czas nie potrafił wrócić na zwycięską ścieżkę.
Tym większym zaskoczeniem dla wielu kibiców okazała się informacja o możliwym związaniu się „Japońskiego Drwala” z KSW. Wszystko zaczęło się od udziału Zadory w programie „Projekt Fighter”. Choć zawodnik nie dotarł do końca rywalizacji, zwrócił uwagę władz największej polskiej organizacji MMA.
Sprawdź kurs w eFortuna.pl
Rysiewski: „To była moja decyzja”
W rozmowie z Hubertem Mściwujewskim Wojsław Rysiewski przyznał, że temat nie został jeszcze sfinalizowany, choć sam nie ukrywa zainteresowania zawodnikiem.
– Nic nie jest jeszcze podpisane z Dominikiem – powiedział Rysiewski.
Dziennikarz MMA-BNB zwrócił uwagę, że Zadora ma już 35 lat, a jego doświadczenie w MMA jest bardzo ograniczone. Do tej pory stoczył tylko jeden zawodowy pojedynek w tej formule, przegrywając z Alanem Kwiecińskim. Sam Mściwujewski nie ukrywał więc zdziwienia zainteresowaniem ze strony KSW. Dyrektor sportowy organizacji wyjaśnił jednak, że decyzja nie była przypadkowa.
– To ja ją podjąłem. Po pierwsze, Dominik był tam najbardziej charyzmatyczną postacią, wspierał uczestników, zachowywał sportową postawę i na koniec został wyeliminowany, bo był za mocny. To mi się bardzo nie spodobało – mówił Rysiewski.
Dyrektor sportowy KSW przyznał również, że od lat ceni umiejętności byłego kickboxera i wierzy, że może on dostarczać kibicom emocjonujących pojedynków.
– Od lat byłem fanem stylu walki Dominika – dodał. – Chcę mu dać szansę, bo uważam, że będzie fajnym „action fighterem”.
Warto również zauważyć, że menedżerem Zadory jest Artur Gwóźdź. Biorąc pod uwagę wieloletnie relacje grupy Artnox z KSW, obecność jednego z najbardziej wpływowych menedżerów w polskim MMA może okazać się dodatkowym atutem podczas negocjacji. Na ten moment nie wiadomo, czy rozmowy zakończą się podpisaniem kontraktu. Jedno jest jednak pewne – Wojsław Rysiewski widzi w Dominiku Zadorze potencjał, którego wielu kibiców mogło już nie dostrzegać. Jeśli strony dojdą do porozumienia, „Japoński Drwal” może otrzymać jedną z najciekawszych szans w swojej dotychczasowej karierze.