Gorąco między Topurią i Gaethje: Znokautuję cię w dwie minuty
przez Jakub Hryniewicz
Justin Gaethje i Ilia Topuria spotkali się na kilka dni przed swoją wielką walką podczas programu Pata McAfee. Rozmowa szybko przerodziła się w ostrą wymianę zdań, a obaj zawodnicy nie szczędzili sobie mocnych deklaracji.
Już podczas gali UFC Freedom 250, która odbędzie się w Białym Domu, Amerykanin i Gruzino-Hiszpan skrzyżują rękawice w walce wieczoru wydarzenia. Stawką pojedynku będzie tytuł niekwestionowanego mistrza kategorii lekkiej, a zwycięzca umocni swoją pozycję w ścisłej czołówce najlepszych zawodników bez podziału na kategorie wagowe.
Jeszcze do niedawna nic nie wskazywało na to, że relacje między zawodnikami staną się napięte. Obaj wielokrotnie wypowiadali się o sobie z szacunkiem, doceniając swoje osiągnięcia. W ostatnich dniach atmosfera wyraźnie się jednak zagęściła, a udział w programie Pata McAfee tylko dolał oliwy do ognia.
Sprawdź kurs w SUPERBET – Transmisja UFC za darmo!
Topuria i Gaethje nie gryźli się w język
W pewnym momencie rozmowy Justin Gaethje został zapytany o przewidywania dotyczące walki. Amerykanin bez wahania zapowiedział, że zamierza uśpić mistrza UFC.
– Sięgnę jego szczęki i położę go spać – zapowiedział Gaethje.
Topuria błyskawicznie odpowiedział, sugerując, że pomiędzy nimi istnieje zasadnicza różnica w nastawieniu do walki.
– Ty spróbujesz mnie skrzywdzić. Ja cię naprawdę skrzywdzę i taka jest między nami różnica – odparł Topuria.
Mistrz kategorii lekkiej podkreślał, że darzy Amerykanina szacunkiem za jego dotychczasową karierę, ale jednocześnie nie ma wątpliwości co do wyniku nadchodzącego starcia. Gaethje nie zamierzał jednak pozostawić tych słów bez odpowiedzi.
– Typowy narcyz. Gość myśli, że jest bogiem. Jest tylko człowiekiem, jak każdy. Udowodnię to. Trafię go w szczękę i pójdzie spać tak, jak każdy, którego trafię – mówił Gaethje. – Mogę przewidywać, że „znokautuję go w drugiej minucie drugiej rundy”, ale to tak nie działa. Zbyt wiele przeszedłem, by wchodzić do oktagonu z konkretnymi oczekiwaniami. Po prostu spodziewam się walki ze światowej klasy zawodnikiem.
Gdy Amerykanin rozwijał swoją wypowiedź, Topuria próbował wejść mu w słowo. Ostatecznie nie wytrzymał, gdy Gaethje zaczął mówić o potencjalnym nokaucie w późniejszych rundach.
– Tu nie będzie drugiej rundy, nie ma takiej opcji – przerwał mu Topuria. – Nie ma bata, tak się nie stanie. Znokautuję cię w pierwszych dwóch minutach.
Gaethje pozostał niewzruszony i stwierdził, że takie deklaracje mogą szybko obrócić się przeciwko mistrzowi.
– I wyjdziesz na durnia, gdy będzie druga runda. A potem: „o jasny gwint, trzecia runda! O ludzie, czwarta runda”… Koniec końców będziemy się bić, a jego gadki nie mają żadnego znaczenia. Może gadać ile chce, nie obchodzi mnie to.
Topuria nie przestawał przekonywać, że jego rywal doświadczy w oktagonie czegoś, czego jeszcze nigdy nie przeżył. Gaethje natomiast przypomniał, że przez lata kariery przechodził już przez najtrudniejsze wojny i wielokrotnie znajdował się w sytuacjach granicznych.
Jeśli jeszcze kilka tygodni temu walka Topurii z Gaethje była przede wszystkim sportowym pojedynkiem dwóch elitarnych lekkich, dziś dochodzi do niej również spory ładunek osobistych emocji. A to tylko podnosi temperaturę przed jednym z najważniejszych starć gali UFC Freedom 250.