PRIME 17: Muran zawiódł w Hooligan Style, ale rozbił Rashida
przez Jakub Hryniewicz
Zakończyła się właśnie walka, w której zadebiutowała nowa formuła – hooligan style. Inicjatorem tego pomysłu był nie kto inny, jak Jacek Murański.
Pierwotnie w Częstochowie stary „Muran” miał zmierzyć się z Marcinem Najmanem. Popularny „Cesarz” wypadł z powodu urazu, a Prime Show MMA zaproponowało na zastępstwo Rashida Azzaieva. Ten skutecznie wyprowadził Murańskiego z równowagi słynnym już filmikiem, o którym sporo się mówiło przed wydarzeniem. Czy była to ustawka, czy też nie, jedno można rzec – tematu zmarłych nie powinno się poruszać.
Tak, czy owak, doprowadziło to do debiutu nowej formuły walki. Hooligan style było przedstawiane jako potyczka znana z kibicowskich ustawek. Panowie walczyli w stójce, ale mieli 10 sekund na dobicie powalonego rywala. Jacek Murański zarzekał się, że skopie Rashida za jego wszystkie słowa.
Sprawdź kurs w eFortuna.pl
PRIME 17: Muran vs Rashid – kto wygrał?
RUNDA 1. – Murański od razu rozpoczął pogoń za Rashidem. Rashid był w małych tarapatach, ale na ogień odpowiedział ogniem! Chwilę później bodaj pokazał środkowe palce. Azzaiev pokazał „Muranowi”, że ten łatwo mieć nie będzie. Rashid szarżował, Murańskiemu wypadła szczęka. „Muran” ciężko dyszał z każdą kolejną sekundą, a Rashid wręcz chciał wyciągnąć go na głębokie wody. Azzaiev skupił się na kontrach, ale wręcz ze śmiechem reagował na ofensywę Murańskiego. Murański odwinął się jeszcze w ostatnich sekundach.
RUNDA 2. – Murański zajął środek klatki, ale lepszej pozycji mu to nie zapewniło. Rashid zaatakował jako pierwszy. „Muran” skupił się na kontrach, ale te były bite z miejsca. Murański rzucał cepy, gdy tylko Rashid zbliżał się w zasięg, choć niewiele z tego wynikało. Rashid trafiał pojedynczymi ciosami i panował nad sytuacją. „Muran” coraz ciężej dyszał, ale Azzaiev kończył rundę z opuszczonymi rękoma.
RUNDA 3. – Rashid straszył atakami, by wywołać ofensywę Murańskiego. Pan Jacek rzucił się z salwą ciosów, Rashid uciekł mu z siatki, co oczywiście poskutkowało sugestywnym gestem „Murana”. Rashid był oszczędny w ofensywie, Murański zaś bił i po dołach i po głowie. „Muran” rzucił lewy cep, ale przeciął on powietrze. Sędzia ponaglił zawodników, by odpalili się z atakami. Lepiej jego sugestii posłuchał pan Jacek, który atakował i podłączył Rashida. Azzaiev został zamknięty na siatce, ale Murański nie zdołał go tam skończyć.
Wynik: Jacek Murański wygrał przez niejednogłośną decyzję sędziów.