UFC: Kontrowersyjny Hokit z kolejnym nokautem. Niepokonany Hok skończył Czarną Bestię
przez Jakub Hryniewicz
Za nami pierwsze starcie w królewskiej kategorii wagowej podczas UFC Freedom 250. Naprzeciw siebie stanęli Derrick Lewis oraz Josh Hokit.
Derrick Lewis nie znalazł się w karcie walk historycznej gali przypadkiem. Jak ujawniał Dana White, sam Donald Trump miał dopytywać, dlaczego rekordzista UFC pod względem nokautów nie został uwzględniony w rozpisce wydarzenia organizowanego w Białym Domu. Szef organizacji szybko zabrał się więc za znalezienie rywala dla „Czarnej Bestii”, a wybór padł na Josha Hokita.
„The Incredible Hok” w ostatnich miesiącach zrobił wokół siebie sporo szumu. Niepokonany 28-latek legitymował się bilansem 9-0, a trzy zwycięstwa odniósł już pod szyldem UFC. Kibice zwracali uwagę nie tylko na jego występy w oktagonie, ale również na coraz bardziej kontrowersyjne zachowanie poza nim. Jeszcze niedawno jego występy przy mikrofonie traktowano jako nieudolne próby zabawienia publiczności. Z czasem jednak zaczął przekraczać kolejne granice, a ofensywne i obraźliwe wypowiedzi sprawiły, że obok grupy sympatyków dorobił się także pokaźnego grona przeciwników. Dziś miał okazję udowodnić, że za głośnymi deklaracjami stoją również umiejętności sportowe.
Sprawdź kurs w SUPERBET – Transmisja UFC za darmo!
UFC: Lewis vs Hokit – przebieg walki
RUNDA 1. – Hokit zajął środek klatki i zaatakował frontem na tułów i nogę. Potężny Lewis statecznie wyczekiwał swojej szansy. Hokit zakręcił się z obrotówką, ale był daleki od głowy Derricka. „Hok” często kopał Lewisa po kolanach, co było dobrą taktyką. Lewis powoli się rozkręcał, ale rywal niewiele sobie z tego robił. Mocny prawy Josha, zdaje się, że naruszył Derricka. Wreszcie walka przeniosła się do parteru, gdzie Hokit znalazł się z góry. Josh bił z góry kontrolując „Czarną Bestię”. Hokit kontrolował rywala, któremu wypłacił łokieć i sporo ciosów, rozbijając mu głowę. Lewis skręcił się do żółwia, ale „Hok” nie szukał duszenia… ani nawet dosiadu! Wstał, demolując Lewisa z góry. Wskoczył wreszcie do balachy, ale zupełnie nie potrafił wykończyć techniki.
RUNDA 2. – Lewis odważniej wyszedł na środek oktagonu, ale wciąż jedynie straszył Hokita ruchami. Josh bił pojedynczymi ciosami, uniknął kopnięcia na głowę i poszukał sprowadzenia. Rozwścieczony Lewis uniknął obalenia, a przy okazji wypłacił kilka mocnych bomb na głowę „Hoka”. Lewis zbliżał się powoli do rywala, ale jego ciosy były dalekie od celu. Hokit nie zdołał obalić Derricka, który jednak był już bez sił. Hokit był zaś celny, bił mocno i raz po raz sprawiał, że głowa „Czarnej Bestii” odskakiwała. Hokit korzystał jedynie z kombinacji prawy-lewy, ale odbierał nią chęci do życia Lewisowi. Hokit również ciężko oddychał, ale potrafił się odwinąć, dzięki czemu znokautował w końcu rywala.
Wynik: Josh Hokit wygrał przez TKO w 2. rundzie.
JOSH HOKIT FINISHES DERRICK LEWIS#UFCWhiteHouse pic.twitter.com/a1d2g9yVcM
— Spinnin Backfist (@SpinninBackfist) June 15, 2026