Aspinall odpowiedział Cirylowi Gane. Mistrz UFC błyskawicznie zareagował na propozycję rewanżu
przez Jakub Hryniewicz
Tom Aspinall nie kazał długo czekać na odpowiedź po słowach Ciryla Gane’a. Francuz tuż po zwycięstwie na gali UFC Freedom 250 wskazał konkretny termin i miejsce potencjalnej walki o bezdyskusyjne mistrzostwo kategorii ciężkiej.
Podczas historycznej gali w Białym Domu Ciryl Gane sprawił jedną z największych niespodzianek wieczoru. Francuz wchodził do oktagonu jako underdog starcia z Alexem Pereirą, którego wielu ekspertów typowało do efektownego nokautu. Tymczasem to „Bon Gamin” przejął inicjatywę, naruszył Brazylijczyka, a następnie zakończył walkę przed czasem. Nie zabrakło jednak kontrowersji. Powtórki pokazały, że część ciosów zadawanych przez Gane’a mogła trafiać w tył głowy „Poatana”, co wywołało gorącą dyskusję wśród kibiców.
Sprawdź kurs w SUPERBET – Transmisja UFC za darmo!
Aspinall gotowy na wrzesień w Paryżu
Na swoim kanale YouTube Tom Aspinall opublikował materiał, w którym oglądał i komentował najważniejsze walki gali UFC Freedom 250. Szczególną uwagę poświęcił oczywiście pojedynkowi Gane’a z Pereirą.
Niekwestionowany mistrz kategorii ciężkiej nie ukrywał, że rezultat był dla niego zaskoczeniem. W pewnym momencie wprost stwierdził też, że część uderzeń Francuza była nielegalna i nie powinna lądować na głowie rywala. Jednocześnie Anglik oddał jednak rywalowi należny szacunek.
Aspinall przyznał, że niezależnie od kontrowersji Ciryl Gane zaprezentował się bardzo dobrze i zasłużył na zwycięstwo. Chwilę później otrzymał też bezpośrednie wyzwanie.
Jeszcze w oktagonie po wygranej Francuz zwrócił się do mistrza UFC, proponując mu rewanżowe starcie we wrześniu podczas gali w Paryżu. Odpowiedź Aspinalla była krótka i konkretna.
– Wrzesień, Paryż? Zróbmy to, dajcie mi znać – powiedział Anglik.
Mistrz dodał również, że jego powrót do pełnych treningów jest coraz bliżej i już niebawem ponownie pojawi się na macie.
Jeśli UFC zdecyduje się zestawić obu zawodników, będzie to ich drugie spotkanie. Pierwsza walka Aspinalla z Gane’em zakończyła się bowiem wyjątkowo pechowo. Już w początkowej fazie pojedynku Francuz przypadkowo wsadził palec w oko rywala, przez co starcie zostało przerwane i ostatecznie uznane za No Contest. Od tamtej chwili kibice czekali na rozstrzygnięcie tej rywalizacji, a wszystko wskazuje na to, że mogą je otrzymać już za kilka miesięcy.
🚨 Tom Aspinall ACCEPTED Ciryl Gane’s callout for a rematch in Paris in September
— Happy Punch (@HappyPunch) June 15, 2026
He says he’s back in training now 👀 pic.twitter.com/RpuW2v0Dc2