Arkadiusz Tańcula negocjuje zmiany w strukturach Prime Show MMA: Paweł Jóźwiak nie jest w stanie mi zagrozić
przez Jakub Hryniewicz
Niewykluczone, że najbliższe tygodnie i miesiące przyniosą zakulisowe zmiany jeśli chodzi o zarządzających Prime Show MMA.
Przed organizacją Prime Show MMA kolejne zmiany.. Tym razem nie chodzi jednak o problematyczną konferencję czy zestawienia, jak miało to miejsce w niedalekiej przeszłości. Chodzi zaś o możliwe zmiany właścicielskie w organizacji. Z najnowszych informacji wynika, że za kulisami trwają rozmowy dotyczące udziałów w federacji, co może mieć istotny wpływ na jej przyszłość.
Doniesienia pojawiają się w momencie, gdy PRIME MMA ma za sobą kilka bardzo trudnych miesięcy. Organizacja regularnie trafiała na nagłówki branżowych mediów za sprawą rozmaitych kontrowersji i problemów organizacyjnych. Mimo licznych zawirowań federacja nadal działa, choć coraz częściej pojawiają się pytania o jej dalszy rozwój oraz kierunek, w jakim będzie zmierzać. Nie da się ukryć, że nienajlepszy PR robi jej w ostatnim czasie Paweł Jóźwiak, który chwilami zdaje się gubić w tym, jaką rolę chce lub odgrywa w szeregach Prime Show MMA.
Sprawdź kurs w eFortuna.pl
Arkadiusz Tańcula negocjuje z Prime Show MMA
W centrum najnowszych spekulacji znalazł się Arkadiusz Tańcula. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych włodarzy PRIME MMA ujawnił, że prowadzone są rozmowy, które mogłyby znacząco zwiększyć jego wpływ na funkcjonowanie organizacji. Jak sam przyznał, nie chodzi już wyłącznie o rolę medialnej twarzy federacji.
– Uważam, że moja pozycja w PRIME MMA jest bardzo mocna i Paweł nie jest w stanie mi zagrozić. Negocjujemy teraz w federacji zakup udziałów przeze mnie, żebym nie był już tylko włodarzem, ale też po to, żebym się nie bał – mówił Arkadiusz Tańcula w programie „Szalony Tańcula”.
Medialny włodarz PRIME MMA nawiązał przy tym do swojego napiętego konfliktu z Pawłem Jóźwiakiem, dając do zrozumienia, że obecnie nie obawia się żadnych konsekwencji związanych ze swoją pozycją w organizacji.
– Jestem po rozmowie z jednym i z drugim właścicielem, tymi ważniejszymi, i mogę się śmiało stawiać, nie ma zagrożenia, że mogę stracić pracę, czy zostać zwolnionym – dodał.
Wypowiedź Tańculi natychmiast wywołała dyskusję wśród fanów freak fightów. Dla wielu kibiców może być to sygnał, że PRIME MMA stoi przed istotnymi zmianami właścicielskimi i organizacyjnymi. Za kulisami federacji dzieje się obecnie znacznie więcej, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.