Wtorek, 14 Lipca, 2026

KSW 119: Książę Radomia poddał w swoim mieście! Patryk Kaczmarczyk pokonał Leo Brichtę

Opublikowane 20 czerwca 2026, 23:41
przez Jakub Hryniewicz
0
0
Brak komentarzy

Za nami walka wieczoru gali XTB KSW 119. W pierwszej obronie mistrzowskiego pasa kategorii piórkowej Patryk Kaczmarczyk stanął naprzeciw Leo Brichty.

Gdy organizacja KSW ogłosiła powrót do Radomia, mało kto miał wątpliwości, kto zamknie wydarzenie. Patryk Kaczmarczyk wyrósł na jedną z największych gwiazd federacji, a po odejściu Salahdine’a Parnasse’a został pełnoprawnym mistrzem wagi piórkowej.

Dla „Księcia Radomia” był to pierwszy występ w roli niekwestionowanego czempiona. Naprzeciwko niego stanął Leo Brichta, który od dłuższego czasu znajdował się w ścisłej czołówce dywizji. Choć Czech w przeszłości musiał uznać wyższość Adama Soldaeva, późniejsze zwycięstwa nad Łukaszem Charzewskim i Maciejem Martinsem sprawiły, że zapracował na status oficjalnego pretendenta do pasa.

Sprawdź kurs w Superbet

Do 255 PLN zł bonusu we freebetach na start w Superbet! Wysokie kursy, dwa freebety na początek i atrakcyjny pakiet powitalny.
Kod promocyjny FANSPORTU
Hazard może uzależniać. Graj tylko u legalnych bukmacherów. Gra u nielegalnych jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi.

KSW 119: Kaczmarczyk vs Brichta – relacja z walki

RUNDA 1. – Kaczmarczyk szybko zaczął od presji. Brichta próbował stopować go high kickami. Panowie spotkali się w klinczu, gdzie obaj mieli swoje momenty. Patryk obalił Czecha i wszedł w dosiad, ale pospieszył się, przez co rywal wrócił na nogi. Kolejny klincz poszedł na konto Brichty, który mocno bił krótkimi łokciami na głowę Polaka. Kaczmarczyk odpowiadał i przeniósł starcie na siatkę. Kaczmarczyk zanotował kolejne obalenie. Miał półgardę, a Brichta przerzucił go sobie do pozycji bocznej. Polak dominował na dekach, choć długość przeciwnika dawała o sobie znać.

RUNDA 2. – Kaczmarczyk natychmiast ruszył na Brichtę… Zakręcił i trafił Czecha kopnięciem! Czech padł na deski, ale wrócił jeszcze do walki. Patryk nie podpalił się, kręcił się jak zły i szukał jeszcze poddania. Obrotowy łokieć Brichty, który oberwał jeszcze w kontrze. Polak mądrze prowadził pojedynek, szanując umiejętności przeciwnika. Podciął Leo i znów znalazł się z góry. Kaczmarczyk spokojnie pracował w parterze, dobrze bronił się przy tym Brichta. Polak dobrze bił z góry, ustawiając sobie Brichtę. Kaczmarczyk sugerował duszenie, ale przeszedł do Americany…! Uciekł z tego Czech, omal nie trafiając do krucyfiksu.

RUNDA 3. – Kaczmarczyk od razu poszukał obrotówki. Leo cierpliwie szukał miejsca, by wsadzić swoje pięści. Kaczmarczyk ruszył zaraz po obalenie i kontrolował Czecha. Patryk polował na duszenie zza pleców, ale skręcił się pretendent. Mistrz KSW dusił jak zły, ale uciekł mu Leo. Kaczmarczyk uporczywie polował na poddanie, ale Brichta nie miał zamiaru klepać w Radomiu. Łokcie z góry w wykonaniu Polaka przebiły się przez gardę. Kolejna próba trójkąta rękoma… i tym razem udana!

Wynik: Patryk Kaczmarczyk wygrał przez poddanie w 3. rundzie.

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Najnowsze na youtube