Ranking KSW pod ostrzałem. Awans Masaeva rozpalił dyskusję w środowisku MMA
przez Jakub Hryniewicz
Nowe zestawienie kategorii półśredniej KSW wywołało lawinę komentarzy. Najwięcej emocji wzbudziła pozycja Adama Masaeva, który po efektownym zwycięstwie na XTB KSW 119 błyskawicznie znalazł się w ścisłej czołówce rankingu.
Debiut Adama Masaeva w kategorii półśredniej nie pozostawił wielu wątpliwości pod względem sportowym. Reprezentujący Francję zawodnik pochodzenia czeczeńskiego szybko rozprawił się z Konradem Rusińskim, notując pierwszą wygraną w nowej dywizji. Masaev od dłuższego czasu trenuje pod okiem Mameda Khalidova, a choć jego postawa w klatce spotyka się z uznaniem, część kibiców uważa, że bliska współpraca z legendą KSW może dodatkowo wpływać na sposób, w jaki postrzegany jest przez organizację.
Sprawdź kurs w Superbet
Błyskawiczny awans wywołał wiele pytań
Najwięcej dyskusji wzbudził właśnie opublikowany po gali ranking. Jeszcze przed XTB KSW 119 nazwiska Masaeva nie było nawet w czołowej dziesiątce kategorii półśredniej. Było to zrozumiałe, ponieważ starcie z Konradem Rusińskim było jego pierwszym występem w limicie do 77 kilogramów.
Jedna wygrana wystarczyła jednak, aby wskoczyć od razu na piąte miejsce. Jednocześnie Kacper Koziorzębski awansował na drugą lokatę, Tymoteusz Łopaczyk zanotował skok z siódmego na trzecie miejsce, a Andrzej Grzebyk spadł z pozycji wicelidera na szóstą.
Na zmiany błyskawicznie zareagował właśnie Koziorzębski, który zwrócił uwagę na różnice w traktowaniu zawodników.
– No to zapraszam do dyskusji. Przypominam, że jak ja byłem #10 i wygrałem z #3 to wylądowałem na miejscu #6 – napisał na portalu X.
Pod wpisami dotyczącymi nowego rankingu pojawiło się wiele komentarzy odnoszących się do współpracy Masaeva z Mamedem Khalidovem. Część kibiców sugerowała, że tak szybki awans może budzić pytania, choć inni zwracali uwagę, że zawodnik potwierdził swój potencjał w klatce.
Do całej sytuacji odniósł się również były komentator KSW Maciej Turski, który otwarcie skrytykował nowe zestawienie.
– Przesada i to fakt. Rankingi sympatii nie mają sensu, a sportowo nie ma to żadnego uzasadnienia i słusznie zawodnicy zwracają na to uwagę. Więcej strat niż korzyści z takich układanek. Zawodnik może być i świetny, ale to nie ma znaczenia. Kuczmarski ma np. 4-0 w KSW – napisał „Hiena”.
Jedno jest pewne – publikacja nowego rankingu wywołała znacznie więcej emocji niż można było się spodziewać. A dyskusja o miejscu Adama Masaeva w kategorii półśredniej zapewne jeszcze przez długi czas będzie jednym z najgorętszych tematów w polskim MMA.
No to zapraszam do dyskusji.
— Kacper Koziorzębski (@kkoziorzebski) June 25, 2026
Przypominam, że jak ja byłem #10 i wygrałem z #3 to wylądowałem na miejscu #6 🤡 pic.twitter.com/UTI1mvVKEY