Marcin Najman wierzy w niespodziankę! Wskazał, co może dać Wachowi zwycięstwo z Furym
przez Jakub Hryniewicz
Marcin Najman zabrał głos po ogłoszeniu jednego z najbardziej zaskakujących pojedynków tego roku. Były pięściarz i zawodnik MMA uważa, że Mariusz Wach wcale nie stoi na straconej pozycji i wskazał element, który może odegrać kluczową rolę w starciu z Tysonem Furym.
Już 24 lipca Mariusz Wach skrzyżuje rękawice z Tysonem Furym podczas gali w Tajlandii. Dla doświadczonego polskiego pięściarza będzie to bez wątpienia ogromne wyróżnienie. „Wiking”, który w ostatnich latach regularnie pojawiał się także na galach freak fightowych, ponownie stanie naprzeciw jednego z największych nazwisk światowego boksu. Jednocześnie będzie to dla niego ogromne wyzwanie, wymagające perfekcyjnego przygotowania i wejścia na najwyższy poziom sportowy.
Sprawdź kurs w Superbet
Najman: Wach ma argument, który może zaskoczyć Fury’ego
Samo zestawienie walki Tysona Fury’ego z Mariuszem Wachem wywołało w Polsce lawinę komentarzy. Część kibiców uważa, że Brytyjczyk bez większych problemów poradzi sobie z Polakiem, inni natomiast liczą na sprawienie niespodzianki przez 46-letniego „Wikinga”. Do drugiego grona należy Marcin Najman.
Były pretendent do mistrzostwa Europy opublikował wpis w serwisie X (dawniej Twitter), w którym przypomniał najlepsze występy Wacha i zwrócił uwagę na element, który jego zdaniem może sprawić Fury’emu sporo problemów.
– Jeżeli Wach zawalczy technicznie z aktywnym lewym prostym jak choćby w walkach z Kliczko czy Najmanem, ma szansę sprawić sensacje w walce Tysonem Fury – napisał w portalu X (dawniej Twitter) Marcin Najman, dołączając fragment pojedynku Mariusza Wacha z Władimirem Kliczką.
Jeżeli Wach zawalczy technicznie z aktywnym lewym prostym jak choćby w walkach z Kliczko czy Najmanem, ma szansę sprawić sensacje w walce Tysonem Fury👊🔥@MichalKoperBoks @ringpolska @WikingWach @Klitschko @Tyson_Fury pic.twitter.com/rQSWlgS6WA
— Marcin Najman (@MarcinNajman) July 4, 2026
Nie jest tajemnicą, że jednym z największych atutów Wacha od początku kariery był właśnie świetny lewy prosty oraz bardzo dobre warunki fizyczne. Polski pięściarz mierzy 202 centymetry wzrostu i przez lata potrafił skutecznie utrzymywać rywali na dystans, wykorzystując zasięg ramion oraz twardą szczękę. To właśnie dzięki tym cechom był w stanie wytrzymać pełen dystans z Władimirem Kliczką, a później toczyć wyrównane pojedynki z wieloma czołowymi zawodnikami wagi ciężkiej.
Mimo optymizmu Najmana zdecydowanym faworytem pozostaje jednak Tyson Fury. Były mistrz świata federacji WBC wrócił już do zawodowego boksu po krótkiej sportowej emeryturze i przygotowuje się do wielkiego hitu z Anthonym Joshuą, który ma dojść do skutku pod koniec 2026 roku. Starcie z Wachem ma być kolejnym etapem tych przygotowań, ale Polak z pewnością zrobi wszystko, by pokrzyżować plany „Króla Cyganów” i sprawić jedną z największych sensacji ostatnich lat.