Sobota, 15 Sierpnia, 2026

Mariusz Wach mocno o internetowych hejterach. Nie gryzł się w język po ogłoszeniu walki z Tysonem Furym [WIDEO]

Opublikowane 9 lipca 2026, 10:56
przez Jakub Hryniewicz
0
0
Brak komentarzy

Mariusz Wach nie kryje rozczarowania reakcją części polskich kibiców na ogłoszenie jego walki z Tysonem Furym. „Wiking” przyznał, że nie rozumie, skąd bierze się fala negatywnych komentarzy i zwrócił uwagę na różnicę między internetem a tym, jak jest odbierany na co dzień.

Już 24 lipca w Tajlandii dojdzie do pojedynku Mariusza Wacha z Tysonem Furym. Samo zestawienie było ogromnym zaskoczeniem dla całego środowiska bokserskiego. Choć „Wiking” wciąż pozostaje aktywnym pięściarzem i od czasu do czasu przeplata zawodowe występy walkami w świecie freak fightów, mało kto przypuszczał, że to właśnie on zostanie wybrany na kolejnego przeciwnika „Króla Cyganów”.

Sprawdź kurs w Superbet

Do 255 PLN zł bonusu we freebetach na start w Superbet! Wysokie kursy, dwa freebety na początek i atrakcyjny pakiet powitalny.
Kod promocyjny FANSPORTU
Hazard może uzależniać. Graj tylko u legalnych bukmacherów. Gra u nielegalnych jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi.

Wach: „Takich mamy kibiców w Polsce”

Krótko po ogłoszeniu pojedynku w mediach społecznościowych pojawiło się wiele krytycznych komentarzy. Część kibiców podważała sens organizacji takiego starcia, co nie umknęło uwadze Mariusza Wacha. W rozmowie z Piotrem Mąkosą z kanału Fansportu TV pięściarz przyznał, że nie rozumie takiego podejścia.

Wiadomo, nie czytam komentarzy, nie czytam wywiadów… każdy marudzie na tę walkę – zaczął rozmowę z Piotrem Mąkosą z Fansportu TV „Wiking”. – Nie wiem czemu. Takich mamy kibiców w Polsce, tak? Coś komuś pójdzie jakaś walka, dostanie walkę jakąś fajniejszą i już źle. Zaraz: za stary, za słaby, za duży, za gruby…

Doświadczony pięściarz zwrócił jednak uwagę, że rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej niż internetowe komentarze. Jak podkreśla, podczas codziennych spotkań z kibicami spotyka się wyłącznie z pozytywnymi reakcjami.

Wiesz co, ja przez całą karierę, a uczęszczam na ulicach różnych miast o różnej porze, ani razu, nawet nad morzem, ani raz nikt nie podszedł z pretensjami za żadną walkę.

Każdy mi gratuluje [walki z Tysonem], każdy jakieś miłe słowo mówi. I nikt nie narzeka, nikt nie marudzi.

Wach już za kilkanaście dni stanie przed jednym z największych wyzwań w swojej karierze. Bez względu na opinie pojawiające się w sieci, sam wydaje się skupiony wyłącznie na przygotowaniach do starcia z Tysonem Furym. Dla „Wikinga” będzie to nie tylko ogromna sportowa szansa, ale także okazja, by odpowiedzieć krytykom tam, gdzie liczy się najbardziej – w ringu.

Tyson Fury vs Mariusz Wach - kto wygra walkę?

Loading ... Loading ...

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Najnowsze na youtube