Sobota, 15 Sierpnia, 2026

UFC 329: Green przetrwał nawałnicę i wygrał! McKinney wypuścił zwycięstwo z rąk [VIDEO]

Opublikowane 12 lipca 2026, 03:35
przez Jakub Hryniewicz
0
0
Brak komentarzy

Kartę główną gali UFC 329 zainaugurowało starcie w kategorii lekkiej. Do oktagonu jako pierwsi wyszli doświadczeni King Green i Terrance McKinney, którzy mieli rozgrzać kibiców przed największymi hitami wieczoru.

Choć King Green zbliża się do 40. urodzin i ma za sobą ponad pięćdziesiąt zawodowych pojedynków, wciąż pozostaje aktywnym zawodnikiem jednej z najmocniejszych kategorii wagowych w UFC. Były Bobby Green niejednokrotnie przegrywał z czołowymi rywalami – tylko w samej organizacji Dany White’a doznał już dwunastu porażek – ale niezmiennie udowadnia, że nie zamierza kończyć kariery. Co więcej, gala UFC 329 była już jego trzecim występem w oktagonie w tym roku.

Naprzeciw weterana stanął Terrance McKinney, którego kariera w UFC od początku przypomina sinusoidę. „T-Wrecks” przeplata efektowne zwycięstwa równie bolesnymi porażkami, ale jedno pozostaje niezmienne – z jego udziałem niemal zawsze dzieje się coś spektakularnego. Przed pierwszym gongiem wielu kibiców spodziewało się fajerwerków, które odpowiednio wprowadzą publiczność w klimat gali zwieńczonej powrotem Conora McGregora.

Sprawdź kurs w SUPERBET – Transmisja UFC za darmo!

Darmowa transmisja wszystkich gal UFC! Do 255 PLN zł bonusu we freebetach dla nowych użytkowników! Wysokie kursy, dwa freebety na początek i atrakcyjny pakiet powitalny.
Kod promocyjny FANSPORTU
Hazard może uzależniać. Graj tylko u legalnych bukmacherów. Gra u nielegalnych jest zabroniona i grozi konsekwencjami prawnymi.

UFC 329: Green vs McKinney – relacja z walki

RUNDA 1. – Green zajął środek klatki z nisko opuszczonymi rękoma. Nic sobie nie robił z czystych ciosów McKinneya na szczękę i kopał go po kolanie opadającym kopnięciem. „T-Wrecks” uniknął gilotyny i kontynuował torpedowanie szczęki kolegi-rywala. McKinney zamknął Greena na siatce i posłał mocny cios na tułów. „T-Wrecks” demolował twarz oponenta i podbijał swoją statystykę celnych uderzeń w UFC. Walka przesunęła się do parteru, gdzie McKinney doskoczył i rozpracowywał przeciwnika, jak chciał. Nie podziałały ciosy i łokcie? Próbował poddania. Green uciekł? To wracał do opcji A… King jednak nie odpuszczał i na ostatnie sekundy zdołał jeszcze wrócić na nogi… gdzie oberwał potężnym podbródkowym! Chwilę później to on odprawił rywala z kwitkiem!

WYNIK: King Green wygrał przez TKO w 1. rundzie.

Podoba Ci się ten artykuł?

Zostaw ocenę
0
0
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Inline Feedbacks
View all comments

Najnowsze na youtube