Jan Błachowicz skomentował zmiany w rozpisce gali UFC. Ujawnił, że mógł zawalczyć z Ankalaevem
przez Jakub Hryniewicz
Jan Błachowicz odniósł się do niespodziewanych zmian w kategorii półciężkiej UFC, które sprawiły, że po raz kolejny nie dojdzie do jego rewanżowego starcia z Bogdanem Guskovem. Co ciekawe, Polak zdradził, że sam otrzymał propozycję walki z Magomedem Ankalaevem.
Pierwszy pojedynek Błachowicza z Guskovem zakończył się remisem, który nie usatysfakcjonował praktycznie nikogo. Rewanż miał odbyć się już jakiś czas temu – kontrakty były podpisane, obaj zawodnicy rozpoczęli przygotowania, jednak plany pokrzyżowała kontuzja, której doznał były mistrz UFC. Organizacja ponownie zestawiła obu zawodników, tym razem na galę UFC Serbia, ale i ten termin nie doczeka się realizacji.
Sprawdź kurs w SUPERBET – Transmisja UFC za darmo!
Błachowicz dostał ofertę walki z Ankalaevem. „Było już dogadane z Guskovem”
Choć UFC planowało, że Jan Błachowicz i Bogdan Guskov zmierzą się 1 sierpnia podczas gali w Belgradzie, sytuacja zmieniła się po kontuzji Khalila Rountree’ego. Organizacja zdecydowała, że to właśnie reprezentant Uzbekistanu zastąpi Amerykanina w walce wieczoru UFC Abu Dhabi przeciwko Magomedowi Ankalaevowi.
Jak się okazuje, zanim UFC sięgnęło po Guskova, propozycję otrzymał sam Błachowicz. „Cieszyński Książę” zdradził kulisy całej sytuacji we wpisie opublikowanym na portalu X.
– Mały update mojej sytuacji. UFC zaproponowało mi walkę z Ankalaevem, ale nie byłem pewien, czy w tak krótkim odstępie czasu zrobię wagę. Kilka godzin później odezwałem się do UFC, że będę gotów na walkę bez potrzeby catchweight’u, ale było już dogadani z Guskovem – napisał „Cieszyński Książę”.
Ostatecznie więc to Bogdan Guskov stanie przed największym wyzwaniem w swojej karierze, mierząc się z Magomedem Ankalaevem. Dla Jana Błachowicza oznacza to kolejną zmianę planów i konieczność oczekiwania na nowego przeciwnika.
– Tak więc teraz czekam na nowego rywala na galę UFC Serbia.