Paddy Pimblett musi obejść się smakiem? Justin Gaethje nie planuje kolejnego starcia
przez Jakub Hryniewicz
Choć po efektownym zwycięstwie Paddy’ego Pimbletta na UFC 329 wielu kibiców zaczęło mówić o jego rewanżu z Justinem Gaethje, sam mistrz kategorii lekkiej studzi emocje. Amerykanin jasno dał do zrozumienia, że w tej chwili nie widzi sensu w ponownym pojedynku z Anglikiem.
Obaj zawodnicy zmierzyli się już w styczniu w walce o tymczasowy pas wagi lekkiej. Po pięciu niezwykle zaciętych rundach zwycięstwo jednogłośną decyzją sędziów odniósł Gaethje, a ich pojedynek został uznany za jeden z najlepszych tego roku. Gdy „The Baddy” na UFC 329 błyskawicznie poddał Benoita Saint-Denisa, natychmiast pojawiły się głosy, że to właśnie on powinien otrzymać kolejną szansę walki z mistrzem.
Sprawdź kurs w SUPERBET – Transmisja UFC za darmo!
Mistrz nie pozostawia złudzeń
Justin Gaethje został zapytany o możliwość rewanżu podczas programu The Pat McAfee Show. Odpowiedź była krótka i jednoznaczna.
– Czy naszym przeznaczeniem jest ponownie ze sobą zawalczyć? Nie.
Takie stanowisko może zaskakiwać, ponieważ Gaethje wcześniej odrzucił również pomysł drugiego starcia z Ilią Topurią. To właśnie Amerykanin odebrał Gruzinowi reprezentującemu Hiszpanię mistrzowski pas, zadając mu pierwszą porażkę w zawodowej karierze podczas gali UFC White House.
Skoro więc Gaethje nie chce ponownych pojedynków ani z Topurią, ani z Pimblettem, coraz częściej pojawiają się pytania o nazwisko kolejnego pretendenta. W gronie kandydatów wymienia się między innymi Armana Tsarukyana, który od dłuższego czasu utrzymuje się w ścisłej czołówce kategorii lekkiej.
Menedżer zdradził kierunek UFC
Jeszcze przed wypowiedzią mistrza głos w sprawie zabrał jego menedżer Ali Abdelaziz. Tuż po UFC 329 zamieścił wpis w serwisie X (dawniej Twitter), sugerując, że następny przeciwnik Gaethje będzie dla niego całkowicie nowym wyzwaniem.
– Następna walka mistrza będzie z kimś, z kim jeszcze nigdy się nie mierzył. Jestem naprawdę podekscytowany tym zestawieniem – napisał Abdelaziz.
Jeżeli te słowa okażą się zgodne z planami UFC, z grona potencjalnych rywali automatycznie wypadają Paddy Pimblett, Ilia Topuria, Max Holloway oraz Charles Oliveira. Najwyżej sklasyfikowanym zawodnikiem, z którym Gaethje jeszcze nie walczył, pozostaje Arman Tsarukyan i to właśnie on wydaje się obecnie najbardziej prawdopodobnym kandydatem do mistrzowskiego pojedynku.
Justin Gaethje ma obecnie na koncie 28 zwycięstw i 5 porażek. W swoim ostatnim występie pokonał Ilię Topurię przez techniczny nokaut, zdobywając pas mistrza kategorii lekkiej UFC i otwierając nowy rozdział swojej kariery.